Rafałek , właśc. Rafał Jakubowski ps. Rademon (ur. 22 grudnia 1992) – komputerowiec Majora w latach 2018-2019, korwinek, anarchokapitalista, protoplasta lateksów.
„Nie obchodzi mnie to, że nazywacie mnie lateksem, co jest pejoratywnym znaczeniem, ale nazywanie mnie „korwinkiem” jest kolejnym nadużyciem. Ponadto nazywanie mnie komputerowcem Majora również nie jest prawdą, gdyż zajmowałem się moderowaniem kanału Wojtka. Jak to się zaczęło? Dominik napisał na czacie podczas lajta, że szuka moderatora i zgłosiłem się do niego, po czym on powierzył mi tę funkcję, wyznaczając za jakie komentarze mam ludzi blokować, a za jakie nie. Dostosowałem się do tego. Sam nigdy nie byłem na Szkolnej, nie rozmawiałem nigdy z Kononowiczem, a z Majorem wyłącznie kilkukrotnie przez telefon. Byłem pierwszą nieznaną osobiście Majorowi osobą, której przyznał się do wąchania rozpuszczalnika, zaś ja prosiłem go o to by pomyślał nad leczeniem. Prócz hejtu, nie zarobiłem na nim nic. Straciłem jedynie swój czas, wiarę w dobro drugiego człowieka i prezenty, które Majorowi wysyłałem.” - pisownia oryginalna 1)
Rafałek w mediach społecznościowych znany jest z jeżdzenia po całej Polsce i spotykania się z wieloma muzykami rockowymi, co dokumentował na wielu zdjęciach i nagraniach. Oprócz tego zajmował się też nielegalną sprzedażą srogo przecenionej amigdaliny (jej nazwa marketingowa to „witamina B17”) ciężko chorym ludziom, twierdząc, że jest to cudowny lek na wszystkie choroby, z rakiem włącznie. Użytkownicy portalu wykop.pl wyciągnęli jego lateksowe machlojki na światło dzienne i złożyli zawiadomienia do odpowiednich instytucji, wskutek czego Rafał miał problemy prawne.
Rafałek z Dominiczkiem pojawili się na Szkolnej mniej więcej tym samym czasie, Sradek zaś nieco później. Rafał był w okresie od połowy 2018 roku do lutego 2019 roku komputerowcem Majora Suchodolskiego. W nachalny sposób starał się ingerować w Uniwersum Szkolnej 17, manipulując i inwigilując bohaterów w sposób, którego spadkobiercą został potem Es.
Od Rafała wzięło się określenie lateks, gdyż lubił się malować, nosił skórzane lub lateksowe ubrania oraz przejawiał zachowania homoerotyczne.
”Wyjaśnienie: Nie jestem osobą znaną, choć tak - jeżdżę na koncerty rockowe i metalowe po całej Polsce. Tutaj się zgodzę.
Jeśli chodzi o sprzedaż nielegalnej Amigdaliny, to zostało to obalone w 2014 roku, kiedy Policja z Sanepidem weszła do mojego mieszkania konfiskując towar, a dwa lata później zostałem uniewinniony, po przesłuchaniu 1000 moich klientów. Srogo przeceniona Amigdalina? Sprzedaję po takiej cenie, po jakiej każdy by mógł kupić ze strony bezpośredniego sklepu z Meksyku, jednak ja biorę na siebie kontrolę paczek z Urzędu Celnego i ludzie nie muszą już się o to martwić, dlatego im pomagam. Użytkownicy portalu Wykop, faktycznie zgłosili moją działalność gdzie tylko mogli, czego efektem były tylko i wyłącznie odwiedziny dwóch policjantów w moim mieszkaniu z zapytaniem czy jeszcze to robię. Powiedziałem, że tak i że to nie jest sprzedawane jak dawniej jako suplementy diety, tylko odczynniki chemiczne, pokazałem również wyrok Sądu i policjanci wyszli. Tak więc nikt z Wykopu w tym sensie mi nie zaszkodził.
Nigdy również nie twierdziłem, że sprzedaję cudowny lek na raka. Mało tego. Sprzedaję to jako produkt do laboratorium, nie do spożycia przez ludzi, co jest napisane wytłuszczonym drukiem na mojej stronie.„ - pisownia oryginalna
Ze względu na bezceremonialną ingerencję w Uniwersum padł ofiarą klątwy Warmianina. Został pierwowzorem pejoratywnego określenia lateks. Przez swoją bytność na Szkolnej okrył się wieczną niesławą i miał problemy ze służbami po tym, jak wykopowicze zaczęli przyglądać się jego lewemu suplementowemu biznesowi. Ponadto popadł w konflikt z zespołem Lady Pank oraz jego managementem, którzy przyczepili się o prawa autorskie, przez co Rafałek stracił konto na YouTube – swoje oczko w głowie.
”Wyjaśnienie: Dominik był osobą, która była na miejscu u Majora, nie wiem jak długo, ja zaś miałem z nim kontakt może przez dwa miesiące na messengerze. Nie byłem nigdy komputerowcem Majora Suchodolskiego, co wspomniałem wcześniej. Nigdy w życiu nie inwigilowałem w jakikolwiek sposób w życie i prywatność członków Uniwersum. Powtarzam - rozmawiałem jedynie kilkukrotnie z Wojtkiem.
To co robił Sławek mnie nie interesuje - on był bardziej zainteresowany Kononowiczem niż Majorem, a ja Kononowicza od zawsze nie lubiłem i nie chciałem z nim rozmawiać, nawet wtedy, kiedy był zazdrosny na Majora że z kimś gada i chciał sam ze mną porozmawiać.
Nie jestem ofiarą żadnej „Klątwy Warmianina”. Odszedłem, ponieważ:
a. Major pomimo składania mi obietnic, nadal wdychał rozpuszczalnik;
b. Pijany Mexicano zaczął mnie obrażać podczas transmisji wideo na żywo, na kanale Wojtka;
c. Miałem dość hejtu, chociaż robiłem tylko to, co kazał mi robić Dominik i później Wojtek.”
„Kolejna kwestia - nie popadłem w żaden konflikt z zespołem Lady Pank, tylko z Janem „Januszem” Panasewiczem, lecz ten konflikt powstał na długo przed odkryciem przeze mnie Uniwersum Szkolnej 17. Z liderem grupy - Janem Borysewiczem mam dobre stosunki.” - pisownia oryginalna