Narzędzia użytkownika

Narzędzia witryny


postacie:redaktorzy:marcin_fiodorczuk

« postacie i redaktorzy

Fiodorczuk

Dane biograficzne
Imię i nazwisko: Marcin Topczewski
Pseudonim1): Marcin Fiodorczuk, Fiodor, Fiedorczuk, Nadredaktor
Data i miejsce urodzenia: 1992,
Białystok
Lata aktywności: 2018–2020; epizodycznie później
Specjalność: doprowadzanie Kśka do płaczu, mobilne lajty, trollowanie, stawianie Warmianina do pionu
Kanał: Belweder Warmianina ul.Szkolna 17 2)

Marcin „Fiodorczuk” Topczewski – redaktor Uniwersum Szkolnej 17, aktywny przede wszystkim w latach 2018–2020, uczestnik późniejszego przewrotu na Szkolnej po stronie antylateksów oraz honorowy Nadredaktor. Jest uznawany przez społeczność za najlepszego redaktora w historii Uniwersum. Wcześniej pierwsze miejsce w tej nieformalnej hierarchii zajmował Niemiecki, jednak jego późniejsza współpraca z lateksowym otoczeniem i częste występy na Mlecznym Człowieku sprawiły, że w oczach części widzów stracił zaszczytną pozycję na rzecz Fiodora.
Topczewski zasłynął przede wszystkim z umiejętności nieszkodliwego podpuszczania i triggerowania Kononowicza do mitomanii, awantur, płaczu i zachowań, których często sam Gospodarz później żałował. Władał potężnym zaklęciem „Nie płacz, Krzysiek”, dzięki któremu potrafił w ciągu kilku sekund doprowadzić Warmianina do łkania.
Lubił pizzę hawajską, którą widzowie regularnie zamawiali mu podczas lajtów, często opatrując zamówienie hasłem: „Fiodor, ufam dla Ciebie ”. Materiały i transmisje ze Szkolnej tworzył niekiedy wspólnie ze swoim operatorem Mateuszem.

Charakterystyka

Fiodor należał do redaktorów wyjątkowo dobrze odbieranych przez widzów. Jego popularność wynikała nie tylko z umiejętności kreowania komediowych sytuacji, ale również z charakteru i nieuginania się pod Kononowiczem. Nie przyjmował bezkrytycznie kolejnych wymysłów i fanaberii Gospodarza, potrafił mu przerwać, wytknąć kłamstwo albo odpowiedzieć znacznie ostrzej niż większość wcześniejszych redaktorów. W sytuacjach, w których Kononowicz próbował tradycyjnie podporządkować sobie otoczenie krzykiem, szantażem emocjonalnym albo wyrzuceniem ze stanowiska, Fiodor często reagował konfrontacyjnie zamiast przepraszać. Mimo to dalej był przez Krzysia lubiany.
Jego styl był połączeniem trollowania, improwizacji i bezpośredniej kontroli sytuacji. Nie budował skomplikowanych scenariuszy na wzór Kina Niemieckiego, ale bardzo dobrze wyczuwał moment, w którym należało nacisnąć Krzysztofa, zmienić temat albo pozwolić bohaterom samodzielnie się pogrążyć. Nie stosował większej cenzury ani przesadnego wygładzania materiałów. Awantury, telefony od widzów, wzajemne oskarżenia i spontaniczne zachowania bohaterów zwykle trafiały na transmisję bez większych zahamowań.
Wprowadził do Uniwersum pierwsze szerzej zapamiętane mobilne lajty. Wcześniej transmisje odbywały się głównie stacjonarnie – w Belwederze, hotelach albo innych zamkniętych lokalizacjach. Za jego kadencji widzowie mogli oglądać bohaterów podczas jazdy samochodem, wypraw do miasta, Choroszczy czy pod Boboli 10.

Pomimo późniejszej, zapieczętowanej waśni z Kononowiczem, Fiodor nie był wobec niego całkowicie obojętny. Potrafił reagować wtedy, gdy sytuacja robiła się poważna, a później pojawił się również przy sprawach zdrowotnych Kśka. W odróżnieniu od części innych redaktorów nie bał się również Sławomira Nowaka. To raczej Rudy miał obawiać się konfrontacji z Nadredaktorem – w jednej z sytuacji miał nawet dzwonić do Pawła z Warszawy, prosząc go, aby przekazał Fiodorowi, żeby go nie bił podczas planowanej wizyty w Białymstoku.
Jednym z wydarzeń, które szczególnie zaostrzyły konflikt Topczewskiego z kształtującą się Centralą, było upublicznienie jego numeru telefonu. Po rozpowszechnieniu Fiodor miał otrzymywać masowe telefony od ludzi z całej Polski. Później właśnie on stał się jedną z pierwszych osób postrzeganych jako realna przeciwwaga dla rosnących wpływów Sławka. Uniwersum traktuje go wręcz jako jednego z prekursorów właściwego ruchu antylateksowego.

Rola w Uniwersum

Początek redaktorstwa i wojna z Mexicanem

Fiodor rozpoczął karierę redaktorską 17 listopada 2018 roku. Trafił na Szkolną w bardzo szczególnym momencie: Mexicano znajdował się w coraz głębszym kryzysie alkoholowym, jego relacja z Kononowiczem ponownie się załamywała, a kilka dni później Jarek został skierowany na przymusową terapię. 28 listopada rozpoczęła się II wojna meksykańsko-warmiańska. W praktyce Fiodor zajął wtedy miejsce regularnego redaktora Szkolnej.
2 grudnia został po raz pierwszy spierdolony ze stanowiska, co rozpoczęło charakterystyczną serię późniejszych wyrzuceń, powrotów i przeprosin. Już 7 grudnia prowadził jednak hotelowego lajta z Kononowiczem, a dzień później Warmianin oficjalnie go przeprosił i pogodził się z redaktorem.
21 grudnia odbył się Najazd Szkolnej na Boboli, będący kulminacją II wojny meksykańsko-warmiańskiej i początkiem złotej ery redaktorskiej Fiodora. Po jednym z lajtów Kononowicz, pijany Major, Fiodor i Mateusz wsiedli do samochodu i pojechali pod dom Mexicana przy ul. Boboli 10. Krzysztof wygłosił przez megafon wezwanie do konfrontacji, jednak Jarek nie wyszedł. Z domu pojawiła się jedynie Barbara, która poinformowała, że syna nie ma. Pijany Major zaczął obrzucać Mexicana kolejnymi wyzwiskami, a po nieudanym szturmie ekipa pojechała do McDonald’s. Tam Major omal nie urządził następnej awantury i został powstrzymany właśnie przez Marcina.


SzkolnaGate i kolejne spierdolenie ze stanowiska

4 stycznia 2019 roku Fiodor prowadził lajt Kononowicza podczas II pokoju meksykańskiego. 8 stycznia ponownie został spierdolony ze stanowiska – tym razem po kłótni o kababa na lajcie. Najważniejszy konflikt pierwszych miesięcy nastąpił jednak 14 stycznia podczas SzkolnaGate. Kononowicz zaczął oskarżać Fiodora o zabieranie pieniędzy z lajtów i inne nieuczciwości. Nie wiedział jednak, że wcześniej Krzyś ustawił ukrytą kamerę, która zarejestrowała całą awanturę. Fiodor przez dłuższy czas punktował Kononowicza za brak wdzięczności, łatwowierność, słuchanie przypadkowych widzów, rozdawanie cudzych numerów telefonu i nieumiejętność przyznania się do błędu. Warmianin, który zwykle próbował dominować nad redaktorami krzykiem i wyrzucaniem ich z posesji, w dużej mierze został podczas tej konfrontacji przegadany.
Po wyjściu Fiodora Kononowicz odnalazł swoją ukrytą kamerę i przed obiektywem ogłosił, że wszystkiemu winny jest Nadredaktor, a on sam pozostaje czysty jak łza. Zażądał nawet od Boga, aby nie dopuścił Fiodora i Mateusza do nieba. Kiedy Fiodor dowiedział się, że został potajemnie nagrany, zapowiedział, że już nigdy nie pojawi się na Szkolnej. Jak przystało na Uniwersum, obietnicy nie dotrzymał. Wrócił po kilku dniach, ale dopiero po publicznych przeprosinach Kononowicza skierowanych do niego i Mateusza.


Złoty okres 2019

Przez 2019 rok Fiodor należał do najważniejszych aktywnych redaktorów. W Uniwersum jednocześnie funkcjonowali wówczas Mexicano, Major, Jan Łoś, Paweł z Warszawy i coraz bardziej aktywne środowisko przyszłej Centrali. Fiodor utrzymywał jednak własny, niezależny styl produkcji. Nie podporządkowywał się Sławkowi i nie akceptował prób zdalnego sterowania tym, co dzieje się na Szkolnej.
Do jego najbardziej znanych materiałów należały mobilne transmisje, wyprawy po Białymstoku i do Choroszczy oraz kolejne lajty z Kononowiczem i pozostałymi bohaterami. 9 i 10 listopada 2019 roku odbył się dwudniowy Złoty Lajt Fiodorczuka, uznawany przez widzów za jeden z najlepszych lajtów w historii Uniwersum. Chronologia wymienia go jako jedno z głównych wydarzeń listopada 2019 roku.
Pierwszego dnia Fiodor wraz z Majorem i Kononowiczem jeździł po Białymstoku w poszukiwaniu skonfliktowanego wówczas z Gospodarzem Jana Łosia. Po odnalezieniu Janka doszło do pojednania i powrotu do Belwederu. Następnego dnia do składu dołączył Mexicano. W sali plenarnej Belwederu znalazła się więc niemal cała śmietanka ówczesnego Uniwersum: Kononowicz, Major, Mexicano i Jan Łoś, a nad przebiegiem wydarzeń czuwał Fiodor. Lajt w dużej mierze opierał się na spontanicznym chaosie, zwłaszcza za sprawą mocno nietrzeźwych Łosia i Majora. W tym przypadku Fiodor nie musiał nawet specjalnie kreować sytuacji – wystarczyło zebrać wszystkich w jednym miejscu i pozwolić, aby Uniwersum zrobiło resztę.

15 grudnia 2019 roku doszło do afery wtargnięciowej. Podczas wieczornego pobytu Fiodora i Kononowicza w Belwederze nieznany widz przeskoczył przez płot i próbował dostać się do domu. Kononowicz dwukrotnie wezwał policję, natomiast Fiodor krzyczał do intruza, aby uciekł, zanim narobi sobie przypału. Widz nie posłuchał i został zatrzymany. 19 grudnia Fiodor prowadził kolejny ponad trzygodzinny lajt z Kononowiczem, podczas którego uzbierano ponad 1500 złotych.


Styczeń 2020 i afera kokokolowa

4 stycznia 2020 roku Fiodor prowadził krótki lajt z Kononowiczem, a dwa dni później odbyła się jedna z największych transmisji tego okresu. 6 stycznia jednocześnie nadawały dwa konkurencyjne streamy: Major i Monika z Krakowa oraz Kononowicz z Fiodorem. Lajt z Belwederu trwał około pięciu godzin, oglądało go nawet około 7000 widzów, a wpływy wyniosły około 2200 złotych. W jego trakcie przeprowadzono również akcję Unsub dla Majora, wskutek której kanał Suchodolskiego stracił ponad 2 tys. subskrypcji.
24 stycznia odbył się jubileuszowy lajt związany z urodzinami Kononowicza i kolejną rocznicą zakończenia przez niego okresu pracy zawodowej. Atmosfera od początku była ciężka. Warmianin zdążył pokłócić się m.in. z Pawłem z Warszawy, który mimo podarowania mu telewizora został przez Gospodarza zwyzywany i opuścił posesję. Chwilę później wydarzyło się coś znacznie poważniejszego. Krzyś zauważył, że z kuchni zniknęła litrowa butelka Coca-Coli. O kradzież oskarżył Fiodora.
Nadredaktor kategorycznie zaprzeczył. Warmianin jednak nie odpuszczał i zaginiona kokokola zaczęła urastać do kolejnej zbrodni przeciwko Gospodarzowi domku drewnianego. Fiodor w końcu oświadczył, że wychodzi i już więcej nie wróci.
Tym razem, w przeciwieństwie do wcześniejszych rytualnych spierdoleń ze stanowiska, rzeczywiście zakończył regularną działalność redaktorską. Wydarzenie przeszło do historii jako afera kokokolowa. Po odejściu Marcina ze Szkolnej zniknął jeden z ostatnich silnych i całkowicie niezależnych redaktorów, który otwarcie przeciwstawiał się rosnącym wpływom Sławka. Kilka miesięcy później, 25 czerwca 2020 roku, utworzono kanał Mleczny Człowiek, co traktowane jako początek lateksowej okupacji Szkolnej.


Konflikt z lateksami i afera odleżynowa

Po odejściu Fiodor nie powrócił już do stałego nagrywania Kononowicza. Pozostawał jednak zdecydowanym przeciwnikiem Sławka i mlecznego środowiska. Według późniejszego opisu ruchu antylateksowego to właśnie Topczewski był pierwszą poważną przeciwwagą dla bielskich wpływów. Konflikt miał również wymiar osobisty: Sławek i jego otoczenie mieli rozpowszechnić numer telefonu Fiodora, przez co Nadredaktor otrzymywał telefony od psychofanów z całej Polski. Fiodor odpowiadał groźbami pobicia Nowaka, a konflikt obu mężczyzn jeszcze długo pozostawał elementem konfliktu antylateksowego. Jesienią 2020 roku Marcin pojawił się ponownie przy jednej z najpoważniejszych spraw zdrowotnych Kononowicza. Po pierwszej aferze szpitalnej Krzysztof wrócił 30 października ze szpitala skrajnie wychudzony i z rozległą odleżyną. Jej leczenie trwało przez kolejne miesiące i zapoczątkowało aferę odleżynową. W listopadzie podczas jednej z wizyt pielęgniarki pojawił się również Fiodor. Wykonał zdjęcie odleżyny Kononowicza oraz opublikował materiały z pracy pielęgniarki. Jego obecność obok ludzi związanych z Centralą spowodowała część oskarżeń, że Nadredaktor przeszedł na stronę lateksów. Sam temu zaprzeczał.

Podczas lajta w 2023 roku wyjaśnił, że fotografię odleżyny wykonał na prośbę pielęgniarki, która potrzebowała jej do dokumentowania leczenia. Nie rozwijał dalej tematu i podkreślał, że z perspektywy czasu udział w Uniwersum nie był wart wszystkich późniejszych problemów.


Antylateksy i późniejsze powroty

We wrześniu 2021 roku Fiodor uczestniczył w przewrocie na Szkolnej. Razem z Olgierdano, Pawłem z Knyszyna i Redaktorem Perskim próbował skonfrontować się z układem rządzącym wtedy Belwederem, jednak grupa została odprawiona spod bramki. W społeczności przez lata krążyła również teoria, jakoby Marcin posiadał dane logowania do kanału Kononowicz Orginal i po sprzeczce z Kononowiczem nie chciał ich zwrócić. Teoria nigdy nie została jednoznacznie potwierdzona.
23 czerwca 2023 roku Fiodor pojawił się na pogrzebie Majora Suchodolskiego. Przed kościołem doszło do krótkiej konfrontacji z Rafałem Kosno, którą zarejestrowały co najmniej dwie kamery. 24 lipca 2023 roku niespodziewanie odpalił lajta z placu zabaw niedaleko Szkolnej. Przy piwie Corona rozmawiał z widzami i podsumowywał własną historię z Uniwersum.

Stwierdził wówczas, że nie o taką Szkolną walczył.

Podkreślał, że nie pobierał pieniędzy z dawnych lajtów i że w odpowiednim momencie zrozumiał, iż trzeba się od Szkolnej odciąć. Według niego dawnego Uniwersum już nie było, a pod Belwederem „brakuje tylko prokuratora”. Wyśmiewał również Arona, który na Mlecznym Człowieku używał tekstu „Nie płacz, Krzysiek”, traktując to jako nieudolne kopiowanie własnego zaklęcia. Widzowie pytali go również o śmierć Majora. Fiodor stwierdził, że Suchodolski przez lata prowadził bardzo wyniszczający tryb życia, choć jednocześnie dopuszczał możliwość, że osoby z jego późniejszego otoczenia mogły przyspieszyć jego upadek. Na pytania dotyczące Sławka odpowiedział, że obecnie wolałby skonfrontować się z nim na argumenty niż fizycznie.
Podczas transmisji wielokrotnie padały stare teksty Uniwersum, w tym „Gdzie jest Kokokola” czy „Widziałeś Leonardę na strychu?”. Fiodor wielokrotnie podkreślał, że nie śledzi już wszystkich nowych postaci i pobocznych konfliktów, ponieważ od dawna nie jest na bieżąco. Sformułował również swoją późniejszą złotą zasadę mówiącą, że nie będzie gadał na kogoś, kto o mnie nie gada.

11 sierpnia 2023 roku doszło do kolejnego epizodu z Zielonym. Rafał Kosno rozpoznał Fiodora pracującego jako kierowca taksówki i ruszył za nim samochodem po Białymstoku. Topczewski odpowiedział mu pokazaniem środkowego palca.


Po śmierci Kononowicza

6 marca 2025 roku, gdy pojawiła się informacja o śmierci Krzysztofa Kononowicza, Fiodor pojawił się telefonicznie na lajcie Zbigniewa Stonogi. Rozmowa była krótka, jednak Marcin zadeklarował chęć dalszego kontaktu poza kamerami i przekazania Stonodze dodatkowych informacji dotyczących Uniwersum. 11 marca odpalił własnego lajta i zapowiedział udział w pogrzebie Kononowicza. Próbował również uruchomić donejty, a kiedy technicznie nie udało się tego zrobić, zamierzał umieścić w opisie link do Revoluta, który ostatecznie również się nie pojawił. 12 marca wieczorem Fiodor dotarł pod dawny Belweder Warmianina. Około godziny 21:40 przez chwilę stał pod bramką. Jego obecność została zauważona przez Sławka za pośrednictwem monitoringu posesji, po czym uruchomiono alarm (8:15 minuta filmu - link).

Znaczenie dla Uniwersum

Fiodor nie działał przy Szkolnej tak długo jak Mexicano i nie stworzył rozbudowanej mitologii na wzór Niemieckiego. Jego znaczenie wynikało jednak z czegoś innego. Był redaktorem, który potrafił zdominować dynamikę rozmowy z Kononowiczem, nie stając się jednocześnie główną postacią nagrania. Nie dawał się łatwo zastraszyć, nie przepraszał za każdym razem po kolejnym napadzie złości Gospodarza i potrafił rozpoznać moment, w którym absurd Kononowicza należało jeszcze podkręcić zamiast wygaszać. Wprowadził do głównego nurtu Uniwersum mobilne transmisje, zbudował część najbardziej pamiętnych lajtów końca lat 2010, doprowadził do Najazdu na Boboli, przetrwał SzkolnaGate, zebrał na jednym lajcie niemal całą śmietankę Szkolnej i przez ponad rok pozostawał jednym z najskuteczniejszych hamulców dla prób podporządkowania Uniwersum zewnętrznym redaktorom.

Do najważniejszych wydarzeń jego kadencji należą

Jego odejście jest jednym z symbolicznych końców starego, zdecentralizowanego modelu Szkolnej. Po nim coraz większe znaczenie zdobywała Centrala, a sam Kononowicz coraz częściej występował w materiałach kontrolowanych przez jedną grupę. To właśnie połączenie samodzielności, umiejętności kreowania dymów, odporności na Kśka i wyraźnej niechęci do późniejszego układu lateksowego sprawiło, że Fiodor otrzymał tytuł Nadredaktora i z czasem został przez społeczność wyniesiony na pierwsze miejsce wśród redaktorów Uniwersum.

Linki zewnętrzne

Zobacz też


1) W encyklopedii poświęconej postaci Krzysztofa Kononowicza pseudonimy przytacza się jako określenia używane przez obserwatorów/uczestników przestrzeni publicznej w ramach Uniwersum Szkolnej 17. Z uwagi na fakt, że w obiegu funkcjonowały różne warianty nazw, nawet te nacechowane negatywnie lub obraźliwie - zachowanie pełnej zgodności z materiałami archiwalnymi i przywoływanymi źródłami bywa pomocne dla jednoznacznej identyfikacji postaci. Pseudonimy nie są używane w celu wartościowania ani obrażania bohaterów; mają wyłącznie charakter informacyjny i porządkujący. Zachowanie oryginalnego brzmienia służy temu, aby czytelnik mógł rozpoznać, o którą osobę chodzi, również w przypadku spotkania tych określeń w komentarzach internetowych, opisach archiwalnych lub dokumentach historycznych odnoszących się do wydarzeń w opisywanym Uniwersum.
2) Wszystkie filmy są obecnie ukryte
3) Kononowicz i Fiodor jadą do sądu, żeby ocalić Strusia przed przymusowym odwykiem. Audi A4 jest niemiłosiernie piłowane, bo Nibemben uznaje tylko trzy biegi - 1,2 i 3. Z głośników leci okuratny rap - gangsterski niczym życie na Starosielcach - więc przewodniczący sam zapodaje kilka zwrotek na freestyle'u. W międzyczasie przygłup rży do przypadkowych ludzi i jeździ po omacku przez pół Białegostoku.
ostatnio zmienione: przez ZbitaMysz