Spis treści

« wydarzenia

WĄTEK W TRAKCIE TWORZENIA

Wielostronna w UniwerSUM

Kocyk będący jedynym kadrem wielostronnej

Wielostronna w UniwerSUM - jeden z bardziej pamiętnych lajtów Piotrka Kołodzieja, podzielonych na dwie części z 13 na 14 sierpnia 2026 roku, podczas którego w pewnym momencie do rozmowy zaangażowało się kilka osób jednocześnie. Ponadto przez transmisję przewinął się m.in. Konrad Kawula i Nitro Hunter a brat Piotra pierwszy raz od dwóch lat miał kontakt z Katarzyną Siewierską. Obalane były od dawna krążące w Barnejowie teorie, m.in. czy między Siewierską a Piotrem zaszło kiedyś coś romantyczno-cielesnego.

Ten opis zostanie jednak wkrótce zaktualizowany, ponieważ w trakcie archiwizowania pierwszego lajta, historia zaczęła się również dziać na kolejnym, odpalonym jakiś czas później. Pojawili się m.in. Sławomir i Mariola Nowak, ale Piotr był już tak nabiszkoptowany, że nie mógł uwierzyć w to, z kim rozmawiał.

Przebieg

Poniżej opisano najważniejsze lub najjaśniejsze punkty transmisji. Zachęcamy do zapoznania się z reuploadem lajta znajdującym się w nagłówku Linki zewnętrzne w celu samodzielnego prześledzenia każdego tematu, który został wtedy poruszony.

Część I

Początek
13 sierpnia 2026 roku. Na wstępie WSW podbił temat Zielonego, bo ten burzył się coś na Jutubie po przesłuchaniu w stylu ubeckim, którego padł ofiarą na własne życzenie 8 sierpnia 2026 roku1). Rafał, zgodnie z tym, co mówił WSW, chciał przerejestrować pojazd na fundację, która nie istnieje. Z tego tytułu miał pójść do urzędu, ale tam dostał kopa w dupę, bo urząd zorientował się, że takiej fundacji nie ma. Ogólnie został przez WSW nazwany handlarzem samochodów, czym ma zajmować się wraz ze swoim kolegą Mateuszem - obydwaj sprzedają uszkodzone samochody, które nie jadą dalej niż poza Białystok, bo potem się psują.
Ogólnie to wspomniany Mateusz wziął kiedyś Majora na chatę, co odbyło się w nocy. Suchodolski był wprowadzany do oficyny wymagającej remontu, który odbywał się wówczas na jego koszt2). Major stawał jednak okoniem, oburzając się na pokrywanie kosztów z własnej kieszeni, więc wynajęto mu kawalerkę, w której długo nie pomieszkał. Kaucja jednak do niego nie wróciła a za kawalerkę mieli mu policzyć cenami jak w Warszawie. Tak właśnie pośrednio zarabiano na Wojtku, choć Zielony twierdził, że nigdy nie trzepał na nim kasy.
Na koniec tego wątku WSW poradził Kroście uważanie, bo właśnie zaczyna mieszać w tych jego ubezpieczeniach.


Rozmowa z Kawulą
Niedługo później do lajta podłączył się Konrad Kawula. Odbyła się przyjazna rozmowa, podczas której było słychać, że obaj panowie dobrze się dogadują i lubią. Kawula, na pytanie o Storcha odpowiedział, że jest sprawa nie-sprawa dotycząca Bogusia, tzn. został złożony wniosek do sądu o przyśpieszenie procesu pobierania informacji odnośnie IP i ustalania tożsamości użytkownika wykopu stojącego za nickiem PoziomkaZpiździchowa, bo dużo osób uznało, że pod tą nazwą krył się Storch. Ponadto Kawula zapowiedział, że w przyszłości coś będzie się działo (ma zostać wystosowane oskarżenie z powództwa cywilnego).
Co do wciąż nieopublikowanej fonoskopii, Konrad miał dogadywać się ze specjalistą już gdzieś w kwietniu 2026, chcąc załatwić to prywatnie. Takie zlecenia nie są jednak typowe dla osób prywatnych, ponieważ zwykle bywają kierowane przez instytucje w różnych postępowaniach i śledztwach. Chłop od fonoskopii dał zaporową kwotę, która pierwotnie wynosiła 3 tysiące złotych i okazała się jedynie zaliczką/ratą a nie całością wymaganej opłaty do uiszczenia. To zmusiło Konrada do zaniechania działań na jakiś czas, ale zbiór donejtów głosowych Bogutka zaczął się powiększać m.in. o takie kwiatki jak teksty nt. 11-letniej Oli i pedofilu Trynkiewiczu3).
Kawula zwrócił się do jakiejś organizacji walczącej z pedofilią, która zdecydowała się podjąć temat, jednak w tamtym momencie nie mogła przecież zgłosić niejakiego Michała Rachonia (chociaż on istnieje, ale w donejtach podawał się za niego Storch), bo trzeba konkretnych dowodów i konkretnych osób.
Fonoskopia ma być w przyszłym tygodniu (tzn. tym rozpoczynającym się 17 sierpnia).
Na przesłuchaniach w temacie Kawula udał się ze swoją mamą, to znaczy - oni wspólnie poszli na wezwanie do tej placówki monitorującej kwestie pedofilii i zadano im m.in. pytania o imiona dzieci padające w donejtach głosowych (kim jest np. Ola, Sabinka - czy one istnieją itd.). Na rozmowie oprócz Konrada i jego mamy był też jakiś radca prawny, seksuolożka i inny urzędnik. Należy nadmienić, że Storch przyznał się pośrednio kiedyś na jednym ze swoich lajtów do nieobyczajnych donejtów twierdząc, że to stary temat i nic już nie można zrobić. Groził także Kawuli, że za sugerowanie, że to były jego donejty i jego głos - będzie pozew. Pozwu nie ma do tej pory.


Ekipa z Jutuby

w trakcie.

Linki zewnętrzne

Zobacz też


1) Więcej w osobnym wątku
2) Więcej w osobnym wątku
3) Wymaga linku, timestampów na Kononopedię!