Ekipa chodnikowa1), także grajewiaki 2), frakcja grajewska/iławska, stronnictwo grajewskie, chodnikowcy – grupa orbiterów Uniwersum Szkolnej 17, oryginalnie wywodząca się z ruchu antylateksowego, działająca w sposób zorganizowany i deklarująca przychylność względem Olgierdano a także jego bliskich pomogerów oraz nieprzychylność względem lateksów i osób, które oceniają krytycznie działania przywódcy frakcji. Grupa powszechnie funkcjonuje również pod nazwą „sekta grajewska”.
Łukasz Wójcik pojawił się w Uniwersum na początku 2021 roku. Jego działalność skupiała się wówczas na krytyce działalności Mexicano w prześmiewczy i szyderczy sposób4). Widzowie Uniwersum zmęczeni wówczas monotonnością i wtórnością Meksyka oraz kręceniem filmów w formie „family friendly” podczas jego drugiej kadencji redaktorowania, pamiętający okres zaczynania przez niego dnia od piwa Żubr, chodzenia po torach kolejowych niedaleko domu i mieszkania z matką, patrzyli bardzo przychylnie na materiały Olgierdano. Kiedy Mexicano został usunięty przez Cenzora Uniwersum w 2021 roku, nowym celem Wójcika stał się sam Sławek. Począwszy od czerwca 2021 Grajewiak nagrywał filmy, w których punktował kłamstwa, jakie Centaur opowiadał na swoich filmach (w czasie kiedy jeszcze sam nagrywał na swoich kanałach). Ogromna część widzów, która pamiętała Uniwersum sprzed czasów bielskich macek, z marszu zaczęła wspierać Olgierdano, a dzięki dokładnym opisom manipulacji Sławka w postaci nagrań głosowych, zrzutów ekranu czy ujawnianej korespondencji z innymi osobami, Nowak był jechany na wszelkich stronach, na wszelkie możliwe sposoby i że asz asz. Kiedy Wójcik został pozwany przez Nowaka za naruszenie dóbr osobistych, konflikt obydwu postaci rozwinął się tak mocno, że momentami pod względem wielowątkowości i istotności dla Uniwersum, był on na pierwszym planie (stawał się bardziej istotny niż to, co działo się w Belwederze).
Z czasem, w mniejszym lub większym stopniu, krytyce zaczęły podlegać inne osoby z otoczenia Sławka, które mają lub miały z nim kontakt i pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyły w Uniwersum. Do tych osób zalicza się między innymi wszystkich z mlecznej ekipy, ale też Adama Tomę i PatoTV. Krytyce podlegały lub podlegają również osoby prowadzące kanały na YouTube. Przykładowo, jeśli w czasie tzw. pogromu Sławomira - gdy jako administrator i właściciel praw do wizerunku Konona wysyłał do YouTube zgłoszenia, które miały doprowadzić do utraty kanałów - kanał nie został usunięty, oznaczało to, że były ze Sławkiem dogadane albo nie zajmowały jednoznacznego stanowiska w konflikcie między Wójcikiem a Nowakiem (stając po stronie tego pierwszego), ewentualnie otwarcie krytykowały podwójną moralność Łukasza. Taki los spotkał m.in. kanał: Obszar Badawczy, Messi, Beatka Boża i Barankiep. Krytyka obecnej frakcji sięga jednak dalej. Na szacunku i okuratności mogą nawet stracić działacze polityczni jak Zbigniew Stonoga, instytucje państwowe jak trójeczka czy białostocka prokuratura, która początkowo umorzyła śledztwo w sprawie Krzysztofa Kononowicza.
Więcej w osobnym wątku.
Antylateksy stanowią pozytywną część widzów Uniwersum. Są grupą, z której wywodzą się grajewiaki. Grupa ta powstała w głównym dla Uniwersum przebiegu w 2018 roku za czasów redaktorowania Marcina Fiodorczuka, który razem z widzami starał się nie dopuścić do przejęcia domku drewnianego przez Sławka. Kiedy działania te nie przyniosły skutku, a Fiodorczuk odszedł ze stanowiska redaktora, co umożliwiło przejecie Uniwersum przez Bielszczaka, po ponad rocznym marazmie, antylateksy wróciły z nowym głównodowodzącym w postaci Olgierdano. On, razem z użytkownikami społeczności na Jutubie i Wykopie, próbował początkowo jedynie punktować Sławka i kłamstwa jego otoczenia, a w momencie otrzymania pozwu - jechać ze Sradkiem jak masełkiem po chlebku. Gdy stan zdrowia Krzysztofa Kononowicza w 2023 roku ponownie5) uległ znacznemu pogorszeniu, były kandydat na prezydenta Białegostoku6) stał się główną osią wobec oskarżeń w stronę mlecznej ekipy o wykorzystywanie nieporadnego życiowo i znęcanie się nad chorym umysłowo biednym, starszym człowiekiem, co trwa do po dzień. Temat złego stanu zdrowia, a następnie śmierci jądra Uniwersum stał się głównym tematem i orężem strony antylateksowej wobec lateksów, usuwając w cień dotychczasowe ograniczanie się co do oskarżeń o nietypowe preferencje seksualne czy inne dewiacje Nowiczoka i jego ekipy7).
Od początku swojej działalności Iłławski Git, jak każdy twórca, otrzymywał słowa wsparcia i zaplecze finansowe (głównie w postaci donejtów) od osób, które doceniały jego zaangażowanie w obalenie „lateksowego reżimu” oraz chęć przywrócenia „starej, dobrej Szkolnej”. Jego działania rzadko podlegały krytyce, dlatego trudno jednoznacznie określić, w którym momencie antylateksy podzieliły się na dwa obozy - ten krytykujący Nowaka z ekipą na czele oraz niektóre działania Wójcika oraz ten krytykujący Nowaka, jego ekipę oraz grupę pierwszą, która śmie w ogóle krytykować Grajewiaka. Bezsprzecznie, do połowy 2024 roku Olgierdano i jego działania cieszyły się bardzo wysokim poparciem znacznej części społeczności.
Pierwsze oznaki ślepego wierzenia w dobre i szczere intencje Olgierdano pojawiły się już w 2022 roku, kiedy ten otrzymał pozew od Nowaka za naruszanie dóbr osobistych. Znaczna część widzów stanęła po jego stronie i już wtedy dało się zauważyć podział na dwie grupy.
Nie należy do tej grupy dodawać pojedynczych trolli wykopowych i multikont Rudego 102, wliczających się w poczet lateksów. Niemożliwym jest przy tym określenie nawet przybliżonej historii drugiej grupy w tamtym okresie, ponieważ nie była ona aktywna na forum poblicznym.
Od momentu pierwszego pozwu wobec Wójcika przez Sławka do mniej więcej połowy 2025 roku, ten cieszył się wielkim zaufaniem ogromnej części społeczności. Wszelkie działania, niezależnie czy akceptowalne przez społeczeństwo czy wątpliwie moralne, były odbierane pozytywnie przez najwierniejszych fanów jako słuszne. Działo się tak, ponieważ Olgierdano cały czas powtarzał, że wszystko co robi ma na celu obalenie Sławka. Choć Łukasz Kononowicza znał raczej przelotnie - nigdy z nim dłużej nie rozmawiał i nie przebywał w jego otoczeniu poza epizodycznymi występami dla publiki (np. w ramach nieudanego Przewrotu) - jego równie istotnym celem w ramach Uniwersum Szkolnej 17 było wyzwolenie mieszkańców domku drewnianego spod jarzma bielskich macek. Mimo to, w okresie największej popularności Grajewiaka, wszystkie wysiłki zostały przekierowane stricte na Sławka oraz jego przydupasów. Delikatna zmiana celu została jednak zignorowana przez samych zwolenników nowego wodza. Grupa antylateksów, która wysuwała podejrzenia, że w działaniach Łukasza pomija się wątek odcięcia Sławka od życia Kononowicza lub Suchodolskiego, była natychmiastowo poddawana ostracyzmowi i oskarżana o ciche sprzymierzanie Nowakowi w myśl, że wsadzenie go do więzienia załatwi w zasadzie wszystko.
Przez lata 2022-2025 rozwinęło się wiele spraw, w tym sądowych, w których udział brał (lub wciąż bierze) Łukasz Wójcik, między innymi rozprawy sądowe z Katarzyną Siewierską, Mariolą Nowak, konflikty z Rafałem Kosno, Piotrem Kołodziejem czy PatoTV8). Radykalizm wciąż się pogłębiał a każda skłócona z Wójcikiem postać zaczynała być uważana przez Grajewiaków za słabszą, gorszą, taką, która nie ma szans w potyczce z nim i ogółem jest śmieciem. Nawet w momencie, w którym Olo przegrywał rozprawy w sądzie, to i tak je „wygrywał” i otrzymywał wsparcie od najwierniejszych fanów, argumentujących przegrane „ulateksowieniem” sędziów. Żadna z tych osób nie dopuszczała do siebie myśli, że dowody dostarczone przez Wójcika były niewystarczające lub mógł być z góry na przegranej pozycji za swoje czyny czy słowa spowodowane brakiem rozsądku lub samokontroli. Osoby zwracające uwagę na słuszność wyroków nawet jeśli wciąż były po stronie antylateksów, momentalnie były przypisywane do grupy lateksów oraz banowane lub usuwane z konwersacji dotyczących tych wątków - innymi słowy - sprowadzane do marginesu społeczności skupionej wokół Uniwersum. Obecnie każdy człowiek, nawet ten wyśmiewający najmniejszą reakcję Wójcika czy zwyczajnie poddający w wątpliwość jego prawdomówność, jest sprowadzany do parteru (często także doxowany a jego dane lub prywatne konwersacje z kimkolwiek z grajewskiej ekipy mogą w każdej chwili ujrzeć światło dzienne).
Wraz z uczęszczaniem Wójcika do różnych stacji radiowych czy telewizyjnych, w czym miał swój udział Paweł z Warszawy9), osoby niezainteresowane na co dzień Uniwersum, w tym inni dziennikarze czy politycy, przyznawali rację Iłławskiemu Gitowi, spoglądając na sprawę czarno-biało oraz w zasadzie nie znając innej wersji wydarzeń i innych konkretnych sytuacji niż te, które w mediach głównego nurtu przedstawiał Wójcik. Tutaj należy dodać, że inna wersja wydarzeń dotyczy również starej Szkolnej, sprzed panowania Sławomira Nowaka - dziennikarze często sprowadzają Konona do uzależnionego od alkoholu, niepełnosprawnego dziadka, bo główny nurt nigdy takim bzdurom nie zaprzeczył. Ci sami dziennikarze i politycy - za sprawą gorliwej walki Wójcika o sprawiedliwość - uważają, że Szkolna całokształtnie była zwykłą patologią.
Świadomi widzowie, w tym część antylateksów zwracała uwagę, że gdy Kononowicz zmarł w hospicjum 6 marca 2025 roku, jego zgon stanowił paliwo do „jechania ze Sławkiem do spodu” i cała sytuacja nie miała na celu zachowania dobrej pamięci o Kononowiczu, a miała stanowić kolejne narzędzie do ukarania Sławka, czyli wymierzenia sprawiedliwości w prywatnej niechęci rękami innych (a także systemu).
Więcej w osobnym wątku.
Wielkie tąpnięcie w Uniwersum oraz w społeczności wspierającej Olgierdano nastąpiło 31 stycznia 2026 roku wraz z wybuchem afery przemocowej. W trakcie tego wydarzenia były przyjaciel Wójcika, Stanisław Kuchtyk, opublikował kompromitujące informacje na temat jego życia prywatnego. Podczas afery wyszło na jaw, że Wójcik miał założoną niebieską kartę (i to dwa razy) oraz bywał agresywny pod wpływem alkoholu w stosunku do najbliższych osób w swoim otoczeniu, chociaż sam starał się walczyć z takimi osobami i zachowaniami. Część frakcji grajewskiej błyskawicznie odcięła się od Olgierdano uznając go za hipokrytę, część antylateksów, która już wcześniej nie wierzyła w krystaliczność Wójcika - otrzymała jawny dowód, a jeszcze inna część grajewiaków nadal pozostawała przy swoim guru argumentując jego zachowanie „wybrykiem”, albo stwierdzeniem, że niebieską kartę dostaje się „za nic” lub też przykrywała aferę „wyższym celem”, czyli ukaraniem Sławka za zniszczenie Szkolnej. Jeszcze inni stosują wyparcie i obecnie uznają, że „czegoś takiego nie było”, nie wierzą w przedstawione dowody, sugerując nawet, że głos Justyny (partnerki Wójcika) był głosem „jakiejś kobiety”, choć sama Justyna żądała usunięcia swoich głosówek. Najbliżsi widzowie stanęli po stronie Olgierdano, ale mimo zmniejszenia się ich liczby (chociaż też ciężkiej do dokładnego oszacowania), stworzyli jeszcze mocniejszą frakcję, która traktuje słowa i czyny Łukasza jako prawdę objawioną oraz działanie zawsze słuszne, ignorując przekazy z innych ludzi dookoła siebie, którzy oczekują prawdziwej sprawiedliwości a nie sprawiedliwości internetowej. Od tego momentu widzowie przyglądający się wizerunkowi Wójcika w sieci a także zachowaniu jego społeczności, zaczęli prześmiewczo nazywać transmisje Ola „mszami” lub „nabożeństwami” a całą frakcję „sektą” lub „wiernymi”.
| Poniżej przedstawiono istotnych członków organizacji |
Obecni:
1. Łukasz Wójcik - najjaśniejsze słońce frakcji, autorytarny przywódca, bohater i wzór godny do naśladowania
2. Milena Madej - prawa ręka wodza frakcji, zaplecze mentalne, finansowe i militarne, moderatorka a także rzecznik prasowy frakcji na wykop.pl oraz epizodycznie na youtube.com
3. Konrad Kawula - lewa ręka wodza frakcji, zaplecze prawne i merytoryczne, lewy skrzydłowy w utrzymaniu jedynej, słusznej narracji
4. King Of The Diamond - zaplecze medialne, kononolog-youtuber-komentator, utrwala na filmach jedyną słuszną wersję sytuacji w Uniwersum, kanał informacyjny i strumień świadomości wszystkich ważnych postaci w ekipie
5. Użytkownicy wykopu z tagu #kononowicz - defensywno-ofensywna armia chodnikowa, wierni słuchacze transmisji wodza frakcji, informują o trwających nabożeństwach, przekazują jedyne, słuszne słowo, stanowią zaplecze finansowe grajewskiej kieszeni10).
Epizodyczni:
1. Katarzyna Kotula - polityczka, repostuje posty grajewskiej myśli na x.com, ciąg komunikacyjny między rządem a ekipą chodnikową
2. Błażej Makarewicz - dziennikarz, kontynuuje myśl grajewskiego nurtu, wnosi przekaz przewodniczącego frakcji do szerszego obiegu za pośrednictwem Radia Zet
3. Szalony Reporter - youtuber-influencer, właściciel kanału Szalony Podcast, na kanwie którego powstał wywiad z przewodniczącym ekipy11).
Nieaktywni:
1. Kacper Węgrzynowski - nie-lekarz i nie-ratownik medyczny, dezerter z zaplecza mlecznej ekipy, późniejszy informator chodnikowców, uzupełniał frakcję w wątek mitomańsko-choroszczański12).
Objęci ostracyzmem
1. Stanisław Kuchtyk - dawniej: przyjaciel najjaśniejszego słońca frakcji, postać do tańca i do różańca; obecnie: wróg, stanowił początek dla afery przemocowej, okresowo dzieli się prywatną korespondencją z byłym już przyjacielem na wykop.pl i zdradza jego mroczne sekrety
2. Bogumił Storch - dawniej: dziennikarz, cenny sprzymierzeniec z kwadratową szczeną i szerokimi barami13), w regularnym kontakcie z przywódcą frakcji, pisał teksty dla Gazety Krakowskiej; obecnie: skompromitowany i zesłany na margines z aferą rachoniową w tle14)
3. Zbigniew Stonoga - dawniej: trampolina do popularyzacji grajewskiego słowa, okuratny, sprawiedliwy człowiek, namaszczony przez ekipę i mianowany na antylateksa; obecnie: nieokuratny i niesprawiedliwy człowiek, przechrzczony na lateksa15)
4. NWASD - dawniej: środek przekazu na kanale nadawczym youtube.com informujący szerszą publiczność o Uniwersum i naświetlający postać arcywroga przywódcy - Sławomira Nowaka; obecnie: niemożliwy do bezwzględej kontroli i wpływów chodnikowców, obarczony obrazą majestatu wodza ekipy16).
5. Paweł z Warszawy - dawniej: sprzymierzeniec, utrzymujący prywatne relacje z wodzem i działający z nim w słusznej sprawie poprzez ułatwienie nawiązania kontaktu z mediami szerszego nurtu17); obecnie: szkodnik utrudniający czysty przekaz jedynej, słusznej narracji grajewskiego słowa, prowodyr powstania przeciw panującemu reżimowi
6. Rzeka Śmierci - dawniej: serwer na Discord w składzie kilkunastu aktywnie archiwizujących osób, które gościły wodza w swoich progach i schlebiały jego narracji - wódz wyszedł, gdy został skrytykowany za wrzucenie rozmowy z byłą żoną Storcha18); obecnie: z racji otwartej krytyki przy okazji afery przemocowej - zdekonspirowane jednostki objęte grajewską dyskredytacją w postaci publikacji zdjęć i ich danych osobowych, stanowią jeden z celów ataków i wyśmiewania na wykop.pl po dziś dzień.
| Działanie grupy opiera się na stałym schemacie |
Przyjmując założenie cyklu oraz, że jego początek zawsze stanowi transmisja na żywo, można opisać ten schemat następująco:
1. Przywódca frakcji rozpoczyna lajta, który zwykle nie jest wcześniej zapowiedziany.
2. Szeregowa jednostka armii grajewskiej informuje o tym fakcie na wykop.pl poprzez krótką wzmiankę i bezpośredni link do transmisji.
3. Tag #kononowicz pustoszeje, bo wszyscy wierni idą słuchać nabożeństwa.
4. Trwa kazanie (Patrz: typy transmisji).
5. Powstają pojedyncze, prześmiewcze wpisy opozycji na temat transmisji i tego, co zostało powiedziane przez przywódcę grajewiaków.
6. Nabuzowane jednostki armii chodnikowej powracają na wykop.pl i odpowiadają na zaczepki poprzez zastosowanie strategii ofensywno-defensywnej lub wyparcia.
7. Potyczki słowne na wykopie często kończą się obraniem jakiegoś konkretnego celu, by zminimalizować rozproszony atak. Cel stanowi stały element funkcjonowania grupy, choć jego adresat rotuje i wybierany jest z puli adresatów, najczęściej odgórnie określonych przez przywódcę. Wyjątek stanowią przypadkowe, nowo powstałe konta tzw. zielonki - one są celem prewencyjnie, nawet przed pojawieniem się pierwszego wpisu spod ich szyldu.
8. (Opcjonalnie) Na wykopie pojawia się rzecznik chodnikowców w postaci Mileny i/lub Kawli, by nadać narracji właściwy kierunek.
9. Temat staje się nudny dla wszystkich użytkowników i następuje oczekiwanie na kolejne nabożeństwo.
10. (Opcjonalnie) Osoba z grona dawnych znajomych przywódcy podsyca dogasający wątek przez dodanie do niego nowych zrzutów z prywatnych konwersacji lub prywatnych zdjęć; jeden z braci Uniwersum Barnejowa19) (lub obaj jednocześnie) idą w lajt, co wywołuje na tagu poruszenie z różnym natężeniem.
Cykl zaczyna się od nowa.
Aberracje w ciągłości i przewidywalności cyklu występują rzadko. Mają związek z aktywnym uczestnictwem autorytarnego władcy w rozmowach na tagu #kononowicz. By jednak do tego doszło, jego konto musi być wolne od czasowej blokady a to nie jest częstym wydarzeniem. Inne zakłócenia w cyklu mogą dotyczyć nowych informacji, które przedostają się do mainstreamu i dotyczą Sławomira Nowaka lub jego ekipy20).
| Wykluczenie osoby z grona "zaufanych" chodnikowców to krótkotrwały proces |
ETAP I
Chodnikowcy są znani z tego, że nie biorą jeńców. Procedura jest oczywiście ściśle dopasowana do danego pacjenta, jednak zwykle zaczyna się od zwrócenia mu uwagi. Sygnał ostrzegawczy nadchodzi w formie znaków, tzn. słów-kluczy, mających sugerować konkretnemu celowi (lub grupie celów), żeby się uciszył.
| Przykład poglądowy21) |
| Jeśli nieposłuszna jednostka nosi jakieś charakterystyczne nazwisko lub znana jest nazwa ulicy/miejscowości, którą zamieszkuje - Olgierdano będzie używał tego w taki sposób, by dać namierzonemu powód do obawiana się dalszych konsekwencji. Na potrzeby omawianego przykładu można założyć, że osoba XYZ (wcześniej chodnikowiec) mieszka na ulicy Długiej i nosi imię Jan. W tej sytuacji przywódca ekipy chodnikowej zacznie do swoich wpisów/postów wplatać sugestie takie jak: „DŁUGO się zastanawiałem (…)”, „nie pal JANA, bo DŁUGO tak nie pociągniesz (…)” lub też bardziej dosadnie, jesli byłaby mowa o ulicy Długiej w Łodzi: „ciekawe czy ŁÓDŹ jest mała, chyba się tam przejadę (…)”. Są to oczywiście tylko przykłady mające dokładnie obrazować przedstawiany etap. |
Taka seria publikacji z wplecionymi w treść znakami czasem przynosi skutek a czasem niekoniecznie, dlatego znaki zwykle są jedynie pierwszym etapem procedury dyscyplinarnej, bo potem jest już tylko gorzej. Czasem za moralizowanie lub próby naprostowania niesfornego gagatka bierze się ktoś z najwyższego miejsca w hierarchii ekipy chodnikowej, np. opisany powyżej Konrad Kawula .
Osoby spoza grup takich jak chodnikowcy (lub innych) mogą zadawać sobie pytanie, w jaki sposób w ogóle dzieje się to, że, znane są czyjeś dane osobowe, przez co później dochodzi do zastraszeń. Odpowiedź jest w zasadzie prosta i zostanie wyjaśniona w dalszej części artykułu.
ETAP II
Jeśli etap I zakończyłby się powodzeniem, procedura zostałaby sfinalizowana. Tu należy mieć jednak na uwadze, że wspomniane wcześniej słowa-klucze wciąż byłyby używane przez Słońce frakcji (tak w ramach przypomnienia miejsca w szeregu), jeśli tylko jednostka wykazywałaby jakiekolwiek odchylenie od wyznaczonej przez chodnikowców normy zachowań w ekipie.
Jeżeli jednak etap I zakończyłby się fiaskiem, wytoczone zostaną najcięższe działa w postaci wszelkich możliwych informacji, w jakich posiadaniu znalazłby się chodnikowy wódz. Tutaj czas, miejsce i kontekst akurat nie mają znaczenia, bo na światło dzienne mogą nawet zostać wyciągnięte prywatne rozmowy sprzed kilku lat.
| Elementy wykorzystywane przez chodnikowców jako oręż w walce z przeciwnikami | Dane osobowe, w tym imię i nazwisko; miejsce pracy; edukacja (jej poziom lub miejsce uczenia się/studiowania); dane firmy, w tym NIP, REGON; adres zamieszkania i/lub korespondencji; zdjęcia domu/lokalu z Google Maps; prywatne rozmowy z Whatsapp, Discord, Telegram, SMS, wiadomości e-mail; ogólna wiedza o rodzinie, w tym żonie, rodzicach i dzieciach; aspekty wizualne (jeśli znany jest wizerunek), wiek, sposób wypowiedzi, wady wymowy; uzależnienia |
| Przykłady | Zainteresowanie rodziną ; publikacja prywatnej rozmowy; znajomość adresu ; wiek i wygląd ; znajomość miejsca pracy ; wada wymowy , donosicielstwo22), groźby Konkretnych przykładów jest więcej i będą z czasem uzupełniane. |
| Uzasadnienie | Przywódca frakcji najczęściej stwierdza, że większość lub wszystkie atakowane przez niego lub jego frakcję osoby w jakiś sposób przyczyniły się albo są główną przyczyną „ataków na jego rodzinę ”23) lub „szkodzą w sprawie”24), dlatego zasługują na los jaki je spotyka. |
Dobrym przykładem przekazywanych w eter prywatnych rozmów może być Bogumił Storch, były dziennikarz Gazety Krakowskiej, obecnie sprowadzony na margines m.in. w związku z aferą rachoniową. Przywódca frakcji, by zaognić atmosferę i jeszcze bardziej skompromitować Storcha, przeszukał całą dotychczasową konwersację jaką z nim wymienił i znalazł zdjęcie lalki otrzymanej kiedyś przez Bogumiła w jednej z wiadomości. Kontekst jest oczywiście nieznany, bo głosówka widoczna na tym screenie nie została upubliczniona (a także wcześniejsza i późniejsza korespondencja z tego wątku). Trzeba mieć jednak na uwadze, że wówczas zdjęcie nie wywołało żadnego wrażenia na przywódcy chodnikowców (w momencie jego otrzymania kilka lat temu), zatem (skoro wątek nie ma kontekstu i został on nadany przez chodnikową narrację) można nawet zakładać, że wtedy był tą fotografią rozbawiony. Screen opublikowano w 2025, rozmowy Wójcika ze Storchem są datowane na okolice 2022. Bogumił po latach nie posiada już tej konwersacji, by pokazać swoją wersję wydarzeń. Nie każdy przechowuje rozmowy sprzed wielu lat, by później móc je wykorzystywać w najbardziej dogodnym momencie.
Drugi etap postępowania dyscyplinarnego w strukturze chodnikowców zwykle nie pozostaje bez reakcji drugiej strony, co kończy się obustronną wymianą ataku. Samo postępowanie jednak zawsze zapoczątkowane jest przez przywódcę i nigdy nie kończy się wygraną objętego dyskredytacją celu. Zwiększa się jedynie świadomość.
Grupa osób wykluczonych rośnie wprost proporcjonalnie do liczby ocalałych, będących jeszcze niedawno pod silnym wpływem grupy a mechanizm uwolnienia może być porównany do tego, w jaki sposób funkcjonują sekty. Więcej opisano poniżej.
Do sposobu działania grupy nie należy mieszać prawdziwych antylateksów, ceniących sobie zdrowy rozsądek.
ETAP III
Ten etap wiąże się z naturalnym wygaszaniem tematu z powodu znudzenia społeczności danym wątkiem. Może mieć również związek z nadmiarem kompromitujących publikacji uderzających w postać grajewskiego wodza, jednak wtedy odbywa się proces naprawczy25), będący wstępem do wyparcia faktów przez ekipę, by ponownie postawić przywódcę na należym mu piedestale. Sam wódz przyśpiesza wygaszanie, przedstawiając swoim ludziom na transmisjach bliżej nieokreślone wątki zastępcze.
| Przykłady takich zapowiedzi w ramach wątków zastępczych | - „niedługo coś ciekawego się okaże”, - „nieciekawa sytuacja się szykuje dla pewnych osób”, - „jutro mam pewne spotkanie, ale nie mogę wam nic więcej powiedzieć”, - „w przyszłym tygodniu dużo fajnych rzeczy nadchodzi, kto wie - ten wie”, - „tutaj na zapleczu dzieją się pewne ruchy, ale nie mogę za dużo jeszcze mówić”, - „podzwoniłem w dwa miejsca i na drugi dzień się okazuje, że Pan Prezydent podpisuje ustawę”, - „mam swoje źródła, ptaszki ćwierkają, że niektórzy mogą mieć niebawem nieciekawą wizytę” - „co, i dalej co niektórym się wydaje, że Olo nic nie może, co?” |
Frazy te bardzo często pojawiają się podczas lajtów Łukasza. Mają za zadanie sugerować aktywne działania np. przeciwko Nowakom lub mlecznej ekipie, bo ten temat zawsze poprawnia nastrój społeczności i odsuwa cień kontrowersji od przywódcy.
| Opcjonalnie - plan B, kryptonim 'na współczucie' | Następuje zagranie karty „atakowana rodzina” przywódcy lub atakowany jest sam przywódca (nagły wzrost „ataków na rodzinę”, przywoływanie akcji sprzed wielu miesięcy albo lat i akurat na tle bieżących wydarzeń okazuje sie, że winną jest osoba, której dotyczy procedura dyscyplinarna)26). |
| Opcjonalnie - plan C, kryptonim 'na lateksa' | Wszyscy powinni wiedzieć, że każda krytyka przywódcy to zaplanowane działania mlecznej ekipy, która z każdym współpracuje27), więc należy to ignorować i skupić się ważniejszych sprawach a nie na jakichś głupotach mających zdyskredytować wodza. Albo z nami, albo przeciwko nam. |
Ostatecznie etap III się kończy, jednak echa wydarzeń nigdy nie milkną na zawsze, bo znajdą się tacy, którzy samodzielnie śledzili wydarzenia i co jakiś czas przywołują na tapet dawne niekonsekwencje, głupotę lub hipokryzję chodnikowego wodza. Wtedy, zgodnie ze schematem, osoby takie są uciszane poprzez przypisywane ich do współdziałania ze Sławomirem Nowakiem oraz oskarżane o tzw. zlizywanie śmietany, czyli po prostu: bycie lateksem.
Środkami komunikacji przywódcy z ekipą są wszelkiego rodzaju social media, w których stosowana jest zarówno komunikacja bezpośrednia, jak i pośrednia. Olgierdano publikuje m.in. na X.com, gdzie - po zmianie profilu na ten z imieniem i nazwiskiem -uznaje, że jest to kanał służący profesjonalnej komunikacji. Członkowie ekipy zwykle i tak czerpią z tych przekazów, udostępniając je dalej. Kolejnym środkiem komunikacji jest grupa na WhatsApp, przeznaczona tylko dla najbardziej zaufanych członków, czasem są to również wiadomości prywatnie, wymieniane bezpośrednio z jedną osobą. Rzadko, ale jednak wciąż istniejącym środkiem przekazów jest wykop.pl, jeśli kanał przywódcy nie jest zbanowany. Ponadto, grajewskie słowo szerzy się za pośrednictwem (obecnie) dwóch kanałów na YouTube. Jeden z nich służy w celach rozrywkowych/mniej poważnych, co pozwala na mniejszą kontrolę wypowiadanych treści. Na drugim odbywają się bardziej stonowane przekazy, głównie dotyczące sprawy z Kononowiczem.
Ostatnie z wymienionych możliwości dzielenia się słowem funkcjonuje jako główny kanał komunikacyjny. Oprócz wpisów na karcie „Społeczność” (dawniej, obecnie karta nazywa się „Posty”), na obu profilach Olgierdano odbywają się lajty. Dzięki tym transmisjom, możliwe jest także wsparcie finansowe i bezpośrednia styczność z przywódcą poprzez donejty, co ma dla członków ekipy dodatkową wartość. Uczestnicy transmisji mogą usłyszeć słowa pochwały, odpowiedź na nurtujące pytania i miłe słowo, czasem nawet podziękowania za wpłatę.
Każdy z przeprowadzonych lajtów ma swój unikalny charakter i przebieg odpowiedni dla konkretnego typu transmisji.
Poniżej wyróżniono sześć rodzajów lajtów:
| Lajt tradycyjny | Występuje najczęściej. Odbywa się z określonym celem ataku przeplatanym wątkiem mlecznej ekipy28)29) lub komentarzem bieżących wydarzeń, w tym tych na wykop.pl, chociaż przewodniczący ekipy twierdzi, że nie przegląda wykopu kiedy akurat ma bana. Donejty są włączone i zwykle spotykają się z aktywną reakcją przywódcy. Obraźliwe lub krytykujące wpłaty bywają pomijane, choć nie stanowi to reguły. Atmosfera jest miła. Dominuje rozrywkowy charakter transmisji, dlatego znaczącego wkładu merytorycznego raczej brak. [Przykład] |
| Lajt zapowiadający | Drugi pod względem częstotliwości. Odbywa się w związku z jakimiś ważnymi wydarzeniami mającymi miejsce w życiu przywódcy (wywiady, spotkania z ludźmi „wysokiego szczebla”, nagrywki i inne istotne rozmowy lub sprawy dziejące się na zapleczu). Donejty sa włączone, choć mogą zostać przypadkowo pominięte, bo uwaga przywódcy jest rozproszona. Dzieje się tak z powodu występującej ekscytacji i/lub napięcia wywołanego wspomnianym wcześniej jakimś wydarzeniem. Panuje ogólna atmosfera zaciekawienia i pobudzenia. Dzięki takiej narracji słuchacze wierzą, że wkrótce kogoś z mlecznej ekipy może spotkać nędzny los. Dominuje „informacyjny” charakter transmisji przeplatany samozachwytem. Merytorycznie nic z takiej transmisji nie wynika, bo główny nacisk stawiany jest na ogólniki i zapowiedzi, które później nie są weryfikowane przez ekipę, nawet jeśli zahaczają o przerost formy nad treścią albo zwykłą mitomanię. Kulminacja wydarzeń i tak następuje za pośrednictwem postów a nie samego lajta. Nastrój jest wyborny. [Przykład] |
| Lajt podsumowujący | Odbywa się po ujawnieniu zapowiadanych wydarzeń z opisanego powyżej typu lajta (jeśli faktycznie ma to miejsce). Stanowi komentarz i/lub wyjaśnienie w formie suplementu odnośnie tego, jak wyglądały dotychczasowe działania na zapleczu oraz jak w ogóle do tego wszystkiego doszło. Donejty są włączone, negatywnie nacechowane wpłaty raczej pomijane, by nie psuć wielkości trwającego momentu. Atmosfera jest wspaniała, pochwalająca działania przywódcy i najbliższych mu ludzi, dominuje rant na stronę będącą celem/ofiarą danych wydarzeń. Przywódca zgarnia dużo komplementów i komentuje wydarzenie w sposób wskazujący, że wszystko odbyło się dzięki niemu, oraz że on do wszystkiego doprowadził, bo może wszystko (wbrew tym, którzy twierdzą, że „Olo nic nie może”). [Przykład] |
| Lajt pod napięciem | Występuje najrzadziej. Odbywa się kiedy sprawy idą nie po myśli przywódcy. W trakcie lajta wszyscy wokół stają się wrogami, mogą być podejrzewani o przekupstwo, współpracę na korzyść mlecznej ekipy lub inne, poboczne działania. Trwa szeroko zakrojona dyskredytacja mogąca obejmować: policjantów, Rzecznika Praw Obywatelskich, prokuraturę, dziennikarzy i pozostałych urzędników lub pracowników różnych instytucji. Tutaj każdy może dostać rykoszetem, co tyczy się również samych chodnikowców próbujących w tym czasie poprawić nastrój przywódcy m.in. nawołując do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę30). Donejty są włączone, przeważa język nienawiści wymieszany ze słowami otuchy. Negatywne wpłaty są pomijane, bo powodują znaczące skoki ciśnienia. Nastrój jest bardzo zły, sam przywódca może dawać poddanym do zrozumienia, że kończy z Uniwersum i odchodzi z internetu, co powoduje u nich wzmożony lęk i jeszcze więcej wpłat. Wartość merytoryczna: żadna, głównie przekleństwa, frustracja oraz wszechogarniający żal, który może być zupełnie zrozumiały. [Przykład] |
| Lajt skruchy | Drugi pod względem rzadkości występowania. Następuje po wydarzeniach z lajta opisanego tuż powyżej i ma związek z próbą zreflektowania się oraz naprostowania niektórych słów, wypowiedzianych niechcący pod wpływem emocji31). Odbywa się granie na nostalgii, wspomnieniach starej Szkolnej32). Sam przywódca bywa bardzo spokojny, stonowany i wyjątkowo przyjaźnie nastawiony. W innym przypadku ton głosu może wskazywać na obrażenie się na cały świat. Swoim widzom dziękuje za każdego donejta z osobna, określając wsparcie finansowe mianem „cegiełki”. Całość lajta utrzymana w odpowiedniej atmosferze, by poruszyć wspomnienia i dobre skojarzenia z samym przywódcą w akompaniamencie szukania winnych (wszystkich poza sobą). Główny cel to zaspokojenie potrzeby wsparcia i współczucia w oczach ekipy chodnikowej, by potem wstać z popiołów niczym feniks. |
| Lajt mieszany | Transmisja trudna do jednoznacznego skategoryzowania, będąca hybrydą dwóch lub więcej typów lajtów. Uniwersum dotyczas unosiło na swoich barkach mix do 3 rodzajów, jednak nie wiadomo czy byłoby w stanie udźwignąć wszystkie typy jednocześnie oraz co by się wtedy stało. Być może takie poświęcenie stanowiłoby ewenement uzupełniający wątek paranormalny. [Przykład] |
| Alkolajt | Typ występujący dawniej, datowany na lata 2022-2023. Merytoryki brak, głównie wyzwiska i olkoholowy bełkot. Najczęściej przedstawianym przykładem jest ten lajt, jednak transmisji było zdecydowanie więcej33). |
Początkowo transmisje zawierały widoczny dla widzów pasek donejtów. Zwykle na pasku znajdowała się kwota graniczna z konkretnie określonym celem, np. na kroki prawne przeciwko Zielonemu34). Dawniej także Iławski Git występował na lajtach z kamerą skierowaną na swoją twarz lub na okolicę. Obecnie dużo od tamtego czasu się zmieniło. Lajty mają nie tylko wyłączony wskaźnik przedstawiający zebraną podczas transmisji kwotę (jeśli jest widoczny to stanowi wyjątek od normy), ale również sam przywódca nie pokazuje ani swojej twarzy, ani okolic, którymi się przechadza. [Przykład].
Wraz z upływem czasu, lajty przybrały nazwę obrządków grajewskich.
Członek ekipy chodnikowej to zradykalizowana odmiana antylateksa. Różnica między nimi jest taka, że antylateks posiada zdrowy rozsądek i od zawsze wiedział, o co walczy. Zależało mu na niepodległości Uniwersum Szkolnej 17, czyli wyrwaniu go spod panowania Cenzora z Bielska. Chciał powrotu czasów, kiedy filmy z Kononem i Majorem nie były pod wpływem ingerencji i manipulacji osób trzecich, cenzurowane ani idiotycznie inscenizowane. Typowemu chodnikowcowi zaś zależy wyłącznie na wygranej swojego przywódcy z każdym dookoła i w każdej możliwej sprawie (a już najbardziej - ze Sławomirem Nowakiem i mleczną ekipą, bez względu na tło konfliktu).
Aby nazywać się chodnikowcem, powinieneś:
- być solidarnym i mieć duże poczucie przynależności do grupy,
- czuć, że twoja grupa jest wyjątkowa i elitarna,
- respektować hierarchię panującą w grupie i znać swoje miejsce w szeregu35),
- konsekwentne wypierać rzeczywistość na rzecz jedynej słusznej myśli, która jest myślą grajewską,
- mieć silną potrzebę kontrolowania panującej narracji,
- porównywać przeciwników z twoim przywódcą, idealizując go pod każdym względem (np. przez wzgląd na zasięgi, wygląd, kontakty, znajomości),
- postrzegać przegrane przywódcy jako wygrane36),
- czuć wyższość moralną nad innymi spoza grupy,
- być jednostką stadną, ponieważ rzadko kiedy publicznie odzywa się pojedynczy reprezentant chodnikowej armii,
- być nowoszkolnym lub zakrzywiać rzeczywistość, w myśl której postać Kononowicza staje się dobrym, choć schorowanym człowiekiem,
- nie mieć wiary w to, że istnieje inna rzeczywistość poza tą, kreowaną przez grajewską myśl,
- żyć w obawie przed utratą miejsca w grupie i być skorym do ewentualnych tłumaczeń z niesubordynacji,
- mieć zaburzone poczucie godności oraz uporczywie walczyć o honor swój lub osób ze swojej grupy, podczas gdy człowiek twojego pokroju może mieć umniejszane przez przywódcę, jednak to nie może stanowić dla ciebie problemu37),
- nawoływać do nienawiści lub cenzury niewygodnych treści,
- mieć potrzebę dzielenia się informacjami z prywatnego życia, co potem może się skończyć konsekwencjami38),
- być w swojej opinii normalnym, prawym i typowym, a rzeczona typowość musi być postrzegana jedynie przez twoją grupę,
- doświadczać syndromu oblężonej twierdzy,
- być ograniczonym względem pojmowania rzeczywistości w kontekście szerszym niż Uniwersum39),
- przejawiać nadmierną wrażliwość i podejrzliwość o współpracę każdego z lateksami,
- zachowywać podwójne standardy, m.in. wspierać stalkowanie/doxowanie innych, jednocześnie oburzając się, że ktoś mógłby odwdzięczyć się tym samym,
- dysponować dużą dostępnością czasową, by móc przeznaczać ją na słuchanie transmisji przywódcy oraz kontrolowanie narracji na wykopie, x.com lub w innych mediach społecznościowych/serwisach,
- przejawiać bezrefleksyjność w postrzeganiu swojego wodza lub wypierać niewygodne fakty, jeśli takowe go dotyczą
- posiadać zaplecze finansowe do bezmyślnego przeznaczania go na poczet utrzymywania przywódcy,
- być prostym człowiekiem, któremu do zaspokojenia paska rozrywki wystarczą żarty pokroju przywódcy, który udaje zmarłego ojca Mexicano i twierdzi, że zapłodnił jego matkę, kobietę w podeszłym wieku,
- mieć ograniczony zasób słownictwa i tematów do rozmów,
- powielać słowa lub określenia często mające być obraźliwą formą lub pseudonimem, wycelowanym w przeciwników40) i powtarzać je do znudzenia przez wiele miesięcy41),
- umniejszać każdemu spoza ekipy dla własnego komfortu psychicznego i budować w swoich wyobrażeniach wizerunek wymyślonego przeciwnika jako kogoś gorszego.
Zdarzają się wyjątki . Nie stanowią spektakularnych odchyleń od opisanej powyżej normy, jednak dają realną nadzieję na to, że jakaś część ekipy wciąż zachowuje zdolność lub chęć do dokonywania obiektywnej i pozbawionej emocji 42) oceny sytuacji.
| Przeciwnicy ekipy często powstają w myśl metafory mówiącej o stawianiu chochoła43) |
| Aby być typowym chodnikowcem i móc postawić chochoła należy zakładać, że urojony przeciwnik na pewno jest na rencie, zasiłku, mieszka z rodzicami lub w jakimś uwłaczającym miejscu, utrzymuje się z pieniędzy rodziców w dorosłym życiu, jest pryszczatym dzieckiem lub niedołężnym starcem, ewentualnie nie ma własnej rodziny, nigdy nie używał seksu, pracuje za najniższą krajową, albo w uwłaczającym miejscu zatrudnienia oraz z całą pewnością występuje w roli lateksa i został opłacony za blika . |
| Taki chochoł sprawia, że chodnikowiec czuje się bezpieczniej. |
Ponadto, spojrzenie na przeciwników ekipy jest całkowicie odarte z kontekstu, podczas gdy dodawanie szerszego kontekstu (dopowiadanie sobie, tłumaczenie zachowań, wyparcie) jest powszechną praktyką stosowaną względem przywódcy.
Sekta jest grupą społeczną lub religijną o strukturze autorytarnej, która odłączyła się od głównego nurtu wyznaniowego44), stosująca techniki psychomanipulacji i kontroli myśli wobec swoich członków. Charakteryzuje się destrukcyjnym wpływem na psychikę, relacje rodzinne, a także życie społeczne, często wymagając bezwzględnego posłuszeństwa wobec charyzmatycznego lidera (guru)45). Współcześnie termin sekta ma pejoratywne konotacje w języku potocznym46).
Najważniejsze cechy klasycznej sekty o charakterze religijnym:
- Autorytarna struktura: Bezwzględne posłuszeństwo liderowi, który ma prawo ingerować w życie członków.
- Psychomanipulacja: Stosowanie technik kontroli umysłu, pranie mózgu, wywoływanie poczucia winy i strachu.
- Izolacja: Zerwanie więzi z rodziną i przyjaciółmi, odcięcie od świata zewnętrznego.
- Destrukcyjność: Działania naruszające prawa człowieka i zasady współżycia społecznego.
- Ekonomiczne wyzyskiwanie: Często żądanie przekazywania majątku na rzecz grupy.
Niekiedy mianem sekty określa się także grupy nie będące wyznaniami w sensie religioznawczym. Mówi się wtedy o sektach ekonomicznych, politycznych czy terapeutycznych. Grupy tego rodzaju można określać mianem sekty, jeżeli cechują się ekskluzywizmem podobnym do panującego w sektach religijnych. Podobne mogą być też metody werbowania, utajniania części informacji o sobie itp.
W raporcie MSWiA47) wymienione jest stanowisko Podkomisji Nadzwyczajnej ds. Grup Psychomanipulacyjnych Komisji Rodziny Sejmu RP, która podaje następujący opis sekty destrukcyjnej:
„Zbiór ludzi o charakterze totalitarnym, naruszający podstawowe prawa człowieka lub zasady współżycia społecznego, która poprzez stosowanie technik psychologicznych i socjologicznych, wykorzystanie fizyczne, psychiczne lub materialne powoduje uzależnienie osoby od tej grupy lub jej przywódcy, a jej wpływ na jednostkę, rodzinę lub społeczeństwo ma charakter destrukcyjny.”
W przypadku chodnikowców, głównymi cechami umożliwiającymi identyfikację tej grupy jako sekty można zbiorczo wymienić:
Cechy typowe dla sekty zostały opisane w sposób bardziej szczegółówy w wątkach powyżej. Patrz: Procedury dyscyplinarne oraz Charakterystyka typowego chodnikowca.
Najważniejsza rzecz polega na tym, że toksyczne grupy w stylu sekt wykorzystują zwyczajne, ludzkie mechanizmy. Potrzeba przynależności i uznania występuje u większości ludzi a grupa o wysokim poziomie kontroli stopniowo przejmuje funkcję zaspokajania tych potrzeb. Później uzależnia dostęp do siebie samej od bycia posłusznym.
Grupa zapewniająca uwagę, wspólne zainteresowania lub cel i język funkcjonujący wyłącznie w tej społeczności może wywołać poczucie bezpieczeństwa i bycia akceptowanym, w szczególności u osoby samotnej, zagubionej, przeżywającej w życiu jakieś zmiany lub szukającej nowej roli społecznej. Z czasem taki człowiek zaczyna postrzegać siebie poprzez przynależność: „jestem jednym z nich”, „rozumiem więcej niż inni”, „ludzie w mojej grupie są tacy jak ja”, itd. Członkostwo przestaje być jedną z aktywności na rzecz stawania się jednym z elementów tożsamości, dlatego jakakolwiek krytyka grupy przez osoby z zewnątrz będzie brana za atak osobisty.
Jeśli mowa o elitarności - ona tworzy zamknięty obieg logiczny, bo każda krytyka zostaje przedstawiona jako potwierdzenie wyjątkowości grupy, do której dana jednostka należy. Odbywa się tłumaczenie sobie, że wszyscy inni jeszcze nie rozumieją prawdy, którą rozumiem ja i moi ludzie. Przecież system nas zwalcza, więc my będziemy z nim walczyć.
Człowiek może zachować mylne poczucie, że znalazł się po właściwej stronie, nawet gdy spotyka się z coraz większą liczbą niepokojących sygnałów.
Sama kontrola zwykle rozwija się stopniowo. Najpierw oczekiwania są niewielkie i łatwe do przyswojenia - później pojawia się więcej spotkań, publicznych deklaracji i konfliktów z otoczeniem. Każda kolejna, nowa decyzja guru w jakiś sposób wynika z wcześniejszej, przez co granica nagina się niemal niezauważalnie.
Co do izolacji49), ta nie musi zaczynać się od kompletnego zakazu kontaktu. Może przyjmować postać ciągłego podważania autorytetu osób spoza grupy: ktoś działa we współpracy z wrogiem, ktoś inny jest opłacany itd. Im mniej kontaktów pozostaje poza grupą, tym większą władzę zyskuje jej środowisko.
Wykluczenie społeczne jednostki z ekipy, w której dotychczas przebywała, jest niekomfortowe i narusza poczucie własnej wartości a nawet znaczenia jako człowiek. To dlatego groźba ostracyzmu może działać skuteczniej niż jakakolwiek inna przemoc. Tym sposobem normy grupowe internalizują się po jakimś czasie i przywódca nie musi ciągle wydawać rozkazów, bo członkowie kontrolują siebie nawzajem. Zachowanie lidera otrzymuje wyjątkowe usprawiedliwienia, kiedy członkowie podlegają coraz surowszej ocenie50)51)52).
Czasem da się pomóc, ale zwykle wiąże się to z długim procesem. Dorosła osoba zachowująca zdolność podejmowania decyzji może pozostać w grupie mimo, że grupa zwyczajnie na nią nie zasługuje. W takim przypadku celem osób z zewnątrz jest zwyczajne utrzymanie normalnego kontaktu oraz pozostawienie ewentualności w postaci drogi ucieczki, bo nawet sporadyczny kontakt z normalnością może przypominać jednostce, że poza grupą nadal istnieje miejsce, do którego może sobie wrócić.
Najważniejsze, żeby osoba nie bała się ewentualnych konsekwencji, którą straszy ją wódz lub cała grupa a do tego trzeba mieć po prostu odwagę.
Pomoc dla osób w kryzysie