| Dane biograficzne | |
|---|---|
| Imię i nazwisko: | Jarosław Andrzejewski |
| Pseudonimy1): | Mexicano, Mexikano, Meksikano, Mexico, Meksyk, Mex, Meksykanin, Pedro, Czarny, Bobolak2), Suwalak, Serbiano, Peżot, Tołdi, Najstarszy nastolatek w Polsce, Menelaos, 207-ka, Domowy Ninja, Bezkiblano, Moczopijano, Gaśpetano, Amnezjano3), Input Title, (Chytry) Lisi pysk |
| Data i miejsce urodzenia: | 22 lutego 1976, Białystok |
| Lata aktywności w Uniwersum: | 2017–2020, później wokół Uniwersum |
| Specjalność: | dwukrotne spożycie moczu (bo za pierwszym razem się nie nagrało), chwalenie się przemocą wobec matki, łażenie po peronie, odcinanie się od Szkolnej, odnoszenie się, ból kręgosłupa, łażenie po dachach, przetrwanie klątwy warmiańskiej |
| Media społecznościowe: | Świat Mexicano Tv Król sedesów |
Jarosław „Mexicano” Andrzejewski (ur. 22 lutego 1976 roku w Białymstoku) – podlaski youtuber, vloger, streamer, podróżnik i były redaktor Uniwersum Szkolnej 17, aktywny przy Krzysztofie Kononowiczu przede wszystkim w latach 2017–2020. Był jedną z głównych postaci okresu, w którym Szkolna przekształcała się z serii nieregularnych nagrań w codzienny internetowy serial oparty na filmach, lajtach, paczkach od widzów i kolejnych aferach. W pierwszym okresie współpracy należał do bardziej dynamicznych redaktorów. Nagrywał codzienne życie Belwederu, inicjował eksperymenty i wyjazdy, prowadził transmisje oraz pośredniczył w przepływie pieniędzy z kanału. Z biegiem czasu jego działalność została zdominowana przez konflikty o pieniądze, uzależnienie od alkoholu, awantury domowe i kolejne okresy odcinania się od Szkolnej.
W maju 2019 roku, po poważnym załamaniu zdrowia, przestał pić alkohol. Z perspektywy późniejszych lat był to najważniejszy punkt zwrotny w jego życiu. Stopniowo ustabilizował sytuację, zrobił prawo jazdy, wiosną 2021 roku wszedł w związek z Iwoną, zaczął podróżować po Europie i zbudował własny kanał, który po śmierci głównych mieszkańców Szkolnej nadal pozostaje aktywny. W 2026 roku, w przeciwieństwie do okresu największego kryzysu, funkcjonuje jako samodzielny twórca i dobrze sobie radzi.
Jarosław Andrzejewski urodził się 22 lutego 1976 roku w Białymstoku jako syn Olgierda Andrzejewskiego i Barbary Andrzejewskiej z domu Rosław-Jarosławskiej. Jego ojciec na przełomie 1988 i 1989 roku odsiedział 3 miesiące w Zakładzie Karnym w Iławie za uchylanie się od pracy.
Meksyk ukończył Technikum Kolejowe. Odbył zasadniczą służbę wojskową; okres unitarki spędził w 1. Brzeskiej Brygadzie Saperów im. Tadeusza Kościuszki w Brzegu. W późniejszych opowieściach przypisywał sobie liczne zajęcia i przygody, twierdząc m.in., że pracował jako wysokościowiec, saper, barman i kucharz oraz że miał uratować tonącą kobietę. Część jego autobiograficznych historii nigdy nie została niezależnie potwierdzona i funkcjonuje jako mitomańsko-meksykańskie opowieści.
Przez wiele lat mieszkał wraz z matką w drewnianym domu przy ul. św. Andrzeja Boboli 10. Budynek nie posiadał klasycznej toalety wewnętrznej, a potrzeby fizjologiczne mieszkańców obsługiwała znajdująca się na podwórku drewniana sławojka. Bliskość minimarketu Zodiak miała dla późniejszej historii niebagatelne znaczenie, ponieważ właśnie sklep stał się jednym z głównych punktów codziennych wypraw Jarka.
Dom przy Boboli 10 stał się drugim, po Szkolnej 17, najważniejszym miejscem związanym z Mexicanem. Drewniana chałupa znajdowała się około 180 metrów od Belwederu, w bezpośrednim sąsiedztwie Zodiaka. Na posesji rozgrywały się domowe lajty, awantury z matką, spotkania z widzami i kolejne najazdy bohaterów Uniwersum. W grudniu 2018 roku miejsce stało się polem głównej bitwy II wojny meksykańsko-warmiańskiej. Szczególną sławę zdobył wychodek Mexicana. Brak wewnętrznej toalety przez lata stanowił jeden z ulubionych argumentów Kononowicza podczas sporów z dawnym redaktorem. W czerwcu 2019 roku sławojkę zastąpił Toi Toi. W grudniu 2019 roku Andrzejewski wraz z matką zakończył przeprowadzkę do mieszkania przy ul. Upalnej. Stary dom został później rozebrany.
2 listopada 2024 roku Mexicano opublikował materiał z wizyty w Białymstoku, podczas której wrócił w okolice Boboli 10 i wspominał stare czasy. Cieszył się, że wstąpił tam już jako człowiek funkcjonujący zupełnie inaczej niż w okresie największego upadku.
Wraz ze wzrostem popularności kanału oraz pogłębianiem problemu alkoholowego narastały konflikty pomiędzy Jarkiem a jego matką. Na Boboli 10 regularnie dochodziło do awantur, część z nich była utrwalana podczas nagrań i transmisji. 21 stycznia 2019 roku, dzień po urodzinach Kononowicza, Andrzejewski został zatrzymany w związku z podejrzeniem znęcania się nad matką z art. 207 Kodeksu karnego. Zastosowano wobec niego zakaz zbliżania się do Barbary na odległość 150 metrów, co wiązało się z koniecznością opuszczenia domu. Sprawę ostatecznie warunkowo umorzono. Sam Mexicano w późniejszych wypowiedziach przedstawiał tę kwestię niejednolicie. W jednym nagraniu mówił o warunkowym umorzeniu, natomiast podczas transmisji w 2021 roku twierdził, że „nie było żadnego umorzenia warunkowego”. Rozbieżność stała się później jednym z tematów materiałów Olgierdano.
Z tego okresu pochodzi także kultowy już cytat „były psy kurwa przez szmate ”
Przez znaczną część swojej pierwszej kariery internetowej Andrzejewski był silnie związany z alkoholem, przede wszystkim piwem Żubr . Alkohol wpływał zarówno na materiały publikowane w internecie, jak i na jego życie domowe. W latach 2017–2019 wielokrotnie nagrywał pod wpływem alkoholu, prowadził pijane transmisje, awanturował się w miejscach publicznych oraz podejmował działania stanowiące później część folkloru Uniwersum. Do najbardziej znanych należą dwukrotne wypicie własnego moczu, gaszenie papierosa na czole czy pijana awantura w pociągu. Wiosną 2019 roku jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Pod koniec kwietnia i na początku maja organizm przestał znosić wieloletnie picie; Andrzejewski trafił do szpitala z zapaleniem płuc oraz problemami z trzustką. 2 maja 2019 roku rozpoczął okres abstynencji. Od tej pory przestał tworzyć charakterystyczne dla wcześniejszej działalności pijackie transmisje. Mimo późniejszych oskarżeń i żartów widowni nie było wiarygodnych podstaw, aby uznać, że wrócił do dawnego modelu regularnego picia.
Rzucenie alkoholu stało się początkiem powolnej zmiany jego sytuacji życiowej. Z czasem wygląd i sposób funkcjonowania Andrzejewskiego wyraźnie się zmieniły, a dawny wizerunek napuchniętego „Żubroholika” pozostał przede wszystkim częścią archiwalnego folkloru.
| W pierwszych miesiącach funkcjonowania na Szkolnej Jarosław był odbierany przez widzów Uniwersum pozytywnie. Z biegiem lat wyrobił sobie jednak opinię pachołka i cwanego menela, który nie miał nic ciekawego do zaoferowania. Stanowi jednak ewenement Szkolnej, bo - mimo sięgnięcia dna i całkowitej utraty reputacji - odbił się od tego i odbudował. Ostatecznie, jako druga postać zaraz po Nerze, jest wygranym Uniwersum (przynajmniej na ten moment), a także ocalałym klątwy warmiańskiej. |
W latach 2009–2016 Andrzejewski publikował pod własnym nazwiskiem rozmaite materiały, które nie zdobywały większej widowni. Jego pragnieniem od zawsze było zostanie sławnym youtuberem, a za cel obrał sobie rozwalenie całej JuTuby. Jako człowiek o dobrym sercu współczuł ludziom, którzy muszą pracować. Według jednej z jego późniejszych opowieści już jako nastolatek miał spotykać Krzysztofa i Bogumiła Kononowicza w okolicy Szkolnej. Bracia pacyfikowali w stylu ZOMO 4) bawiące się na Szkolnej dzieci, w tym nastoletniego Jarka. Meksyk zgubił się przy tym w zeznaniach, ponieważ w filmie Moje technikum kolejowe„ stwierdził, że w późniejszym czasie szkoły kolejowej na pewno wtedy jeszcze Konona nie znał.
Na początku stycznia 2017 roku Andrzejewski spotkał Krzysztofa Kononowicza w rejonie skrzyżowania Boboli, Lawendowej i Wrocławskiej. Według własnej wersji Jarka spotkanie miało miejsce w sklepie/barze mlecznym Zodiak. Na fali popularnego wówczas formatu „wjazdu na chatę” zaproponował Kononowiczowi nagranie podobnego materiału.„Gwiazdy ze Szkolnej – wjazd na chatę Konona (gościnnie MexicanoTV)”. Pierwszy film, „Wjazd na chacjede KONONOWICZ i makrela”, pojawił się 4 stycznia 2017 roku. Krzysztof znajdował się wtedy w konflikcie z Krzysztofem Niewińskim, dzięki czemu nowy redaktor szybko uzyskał szeroki dostęp do domku drewnianego. Wkrótce Krzyś nadał swemu nowemu redaktorowi pseudonim Mexicano, pochodzącej od potocznej nazwy dzielnicy Starosielce.
Początki współpracy przypadły na okres rzeczywistej biedy przy Szkolnej. Andrzejewski wspominał, że podczas pierwszych wizyt siedział w domu w kurtce z powodu braku opału. Po jego apelu widzowie zaczęli przesyłać węgiel i żywność, co początkowo zyskało mu sympatię Kononowicza oraz Majora Suchodolskiego.
Mexicano zaczął tworzyć niemal codzienne videoblogi z życia Szkolnej. Rejestrował posiłki, wizyty widzów, paczki, prace gospodarcze, konflikty i codzienne zachowania mieszkańców. W 2017 roku jego kanał gwałtownie urósł. Jednym z najbardziej popularnych materiałów było nagranie Kononowicza korzystającego z basenu ogrodowego, które osiągnęło około pół miliona wyświetleń. Basen został przedziurawiony przez kły wygłodniałego Nerka, Ksiek zażądał stanowczo od Jarka odkupienia go mimo, iż był to prezent.
W tym samym czasie powstały też inne afery, które ukształtowały późniejsze Uniwersum, m.in. afera widzowska, terkowa, kartkowa, płotowa i pocztowa. Po pojawieniu się Pawła i Beaty z Lublina oraz NatiNaWesoło Szkolna weszła w epokę transmisji na żywo. Meksyk zazdrościł dla nich, że zarabiali oni w godzinę tyle, co on w cały miesiąc. Zaczął więc kręcić się wokół, by spierdolić ich ze stanowiska, argumentując to troską o Konona i J00ra. Na jego szczęście epizodyczni redaktorzy ugięli się pod naporem hejtu i sami odeszli. On sam szybko nauczył się prowadzenia lajtów i zajął miejsce po lubelskim środowisku.
Początkowo nagrania powstawały niemal bez świadomości skali możliwych zarobków. W późniejszym wywiadzie u Zbigniewa Stonogi Mexicano wspominał, że ktoś zasugerował mu uruchomienie monetyzacji. Pierwsze około 400 zł miało zostać podzielone pomiędzy niego i Kononowicza. Według wersji przedstawionej w 2025 roku Jarek zatrzymywał 60%, a Kononowicz otrzymywał 40%, co było całkiem rozsądne, ponieważ Andrzejewski odpowiadał za nagranie, obróbkę i publikację. W szczytowych miesiącach wspólnej działalności przychody z kanału miały osiągać około 6 tys. zł w okresie dwóch–trzech miesięcy.
To właśnie pieniądze stały się z czasem jednym z głównych źródeł konfliktów. Kononowicz coraz częściej domagał się większego udziału, natomiast Mexicano uważał, że przysługuje mu większa część ze względu na wykonywaną pracę techniczną.
Pod koniec 2017 roku sytuacja zaczęła się rozpadać. Kanał Jarosław Andrzejewski, mający około 29 tys. subskrybentów i 13,5 mln wyświetleń, został usunięty podczas Czarnego Grudnia, po publikacji materiału pt. Komentarz polityczny, na którym Kononowicz chciał powiesić zdrajców ojczyzny na pasku od spodni. 21 grudnia wybuchła afera paczkowa, rozpoczynając I wojnę meksykańsko-warmiańską. 28 grudnia pijany Andrzejewski groził Redaktorowi Baleronowi i widzom rozbitą butelką. Został następnie po raz pierwszy definitywnie „spierdolony ze stanowiska”. 3 stycznia 2018 roku zawarto jednak I pokój meksykański, rozpoczynając charakterystyczny dla relacji Jarka ze Szkolną cykl konfliktów, odcięć i powrotów.
![]() |
| 4 lutego 2018 – Jarek podczas legendarnej degustacji moczu, który pił dwa razy (wiadomo z jakiego powodu) |
Po utracie pierwszego kanału oraz pozycji przy Kononowiczu Mexicano próbował utrzymać zainteresowanie widzów własnymi materiałami. 4 lutego 2018 roku wypił własny mocz. Próba została powtórzona, ponieważ pierwsze spożycie nie zostało prawidłowo nagrane. Epizod stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń jego internetowej kariery.
Publikował również materiały z jedzeniem surowego mięsa, pijanymi wyprawami, dachami, peronami i zalanymi piwnicami. Wizerunek dawnego dynamicznego redaktora zaczął być zastępowany przez figurę „beztoaletowego menela”, którą dodatkowo wzmacniały konflikty z matką i publiczne picie. W lutym 2018 roku wybuchła afera portfelowa. W odpowiedzi Mexicano opublikował serię Historia z Knurem, otwarcie atakując Kononowicza.
Relacja Mexicana z Majorem Suchodolskim również wielokrotnie przechodziła od współpracy do otwartego konfliktu. Jednym z najbardziej znanych punktów spornych było 600 zł z jednego ze wspólnych lajtów, których Major domagał się od Andrzejewskiego. 4 sierpnia 2018 roku Mariusz z Krzaków, działając za namową Mexicana, publicznie oskarżył Majora o gwałt na czternastolatce. Zarzut nie został wiarygodnie potwierdzony, a materiał stał się jednym z powodów kolejnych problemów kanału. 25 października 2018 roku obie strony zawarły „pokój meksykańsko-bombaski”.
Tutaj należy nadmienić, że więź Meksyka z Wojtkiem była zdecydowanie silniejsza niż z Krzyśkiem, co zresztą sam Jarek podkreślił podczas pogrzebu tego drugiego.
Po następnych banach Andrzejewski uruchamiał kolejne kanały: mexicano tv, tv mexicano 176 i Wolny Meksyk.
Jesienią 2018 roku ponownie zaostrzył się konflikt ze Szkolną. W tym samym okresie coraz większą rolę w Uniwersum odgrywał Fiodorczuk (Fiodor początkowo wszedł na miejsce Mexicana w czasie jego alkoholowego kryzysu i II wojny meksykańsko-warmiańskiej, później obaj funkcjonowali równolegle w Uniwersum. Z perspektywy lat Mexicano zaliczał siebie i Fiodora do ludzi odpowiedzialnych za tzw. „złote czasy” Szkolnej, kiedy regularne nagrywanie i obecność redaktorów ponownie napędzały życie wokół Kononowicza.).
8 grudnia w filmie Deko prawdy5) oskarżył Kononowicza i jego brata o seksualne wykorzystywanie matki. 21 grudnia doszło do słynnego najazdu na Boboli 10, będącego kulminacją II wojny meksykańsko-warmiańskiej, podczas której nieco obsrany deko gangster chował się przed najazdem warmiańskim, wspieranym przez siły bombaskie. Dzień później Krzysztof podczas transmisji wyzywał Barbarę Andrzejewską. Mimo skali konfliktu już 4 stycznia 2019 roku nastąpił II pokój meksykański, a 5 stycznia Mexicano ponownie pojawił się na pojednawczym lajcie w Belwederze.
15 listopada 2018 roku Mexicano rozpoczął akcję zbierania pieniędzy na protezę nogi dla znajomej Ilony z Bydgoszczy6). W materiałach sam nie potrafił jednoznacznie wskazać nawet, której nogi dotyczyła proteza, ale przekazał, że jego koleżankę pobito tak, że aż odpadła jej noga. Zapowiadał stworzenie fundacji i kontakt z TVN. Akcja nie rozwinęła się w rzeczywistą, przejrzystą zbiórkę i weszła do folkloru jako kolejny przykład nieudolnego pozyskiwania pieniędzy od widzów. Kilka dni później, dzięki wysiłkom BIO, dostał wezwanie na Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i został skierowany na przymusową terapię.
30 marca 2019 roku Mexicano uczestniczył w menelskim lajcie z hotelu, podczas którego gasił papierosa na czole . W kwietniu ponownie został odsunięty od Szkolnej z powodu sporów dotyczących rozliczeń. W tym czasie Kononowicz współpracował już z Janem Łosiem oraz Marcinem Fiodorczukiem. 22 kwietnia rozpoczęła się III wojna meksykańsko-warmiańska. Jej główną bitwą była szarża Kononowicza na Mexicana 28 kwietnia.
15 lipca 2019 roku zawarto III pokój meksykański.
Po lipcu 2019, przez kolejny rok, Meksyk ponownie pełnił funkcję pachołka i redaktora, do momentu, gdy Kononowicz (za namową Sradka) definitywnie spierdolił go ze stanowiska.
![]() |
| Główna bitwa III wojny meksykańsko-warmiańskiej |
Początek znajomości Sławomira z Jarkiem nie został utrwalony w jednym, bezspornym materiale. Pod koniec 2018 roku Nowak był jeszcze widzem przysyłającym na Szkolną pieniądze i elektronikę, a w 2019 roku wszedł do Uniwersum jako człowiek od telefonów, kanałów i lajtów. Według późniejszej relacji Pawła Kołodzieja właśnie Mexicano wprowadził go na posesję. Ani Sławek, ani Jarek nie potwierdzili wprost tej wersji.
Sam Andrzejewski wspominał, że początkowo utrzymywali kontakt, a Nowak pomagał mu między innymi przy ustawieniu transmisji. Dawny redaktor należał więc do pierwszych osób, z którymi komputerowiec współpracował przy technicznym zapleczu Szkolnej. Autorstwo uroczystego wprowadzenia Sławka do białostockiego „Hollywood” pozostaje natomiast wersją Barneja. 30 marca 2019 roku Mexicano prowadził wspomniany już wcześniej menelski lajt z hotelu, podczas którego gasił sobie papierosa na czole. Zachowany opis dawnego klipu z Wykopu brzmiał: „Mexyk gasi peta na czole. Sradek nagrywa. Knur pije mleczko…”.
W 2019 roku obaj nie funkcjonowali jeszcze jako śmiertelni wrogowie. 16 sierpnia Jarek pojechał ze Sławkiem i Majorem do Energylandii. Wyjazd trafił do kalendarium jako „randka Szczocha i Sradka”. Zachowane materiały Zakazy i nakazy dla Mexicano i Majora, do Mexicana oraz Znowu do Mexicana pokazują, że Nowak coraz śmielej występował wobec dawnych redaktorów i bohaterów jak administrator całego przybytku. Pomocnik od ustawienia lajta zaczął wydawać zalecenia, oceniać postępowanie innych uczestników i publicznie objaśniać, co powinni robić ze swoimi kanałami.
W pierwszej połowie 2020 roku interesy Sławka i Jarka zaczęły się wyraźnie rozchodzić. Mexicano chciał nadal przyjeżdżać na Szkolną, samodzielnie nagrywać Kononowicza i publikować materiały na własnym kanale. Nowak budował w tym czasie scentralizowany obieg produkcji, w którym nagrania dostarczał Jarosław Zalewski, odpowiadając przy tym za montaż, tytuły, publikację i dalsze wykorzystywanie materiałów. Sławek publicznie rozliczał Mexicana z pieniędzy, kierował do niego kolejne pouczenia i krytykował zasady dzielenia wpływów z Kononowiczem. W okresie ograniczeń pandemicznych również zachęcał widzów do zgłaszania wizyt Jarka na Szkolnej. Równocześnie Aron nadal pojawiał się na posesji i regularnie produkował surówkę dla Centrali. 10 czerwca 2020 roku przypada ostatni obecnie potwierdzony film nagrany wspólnie przez Mexicana i Kononowicza.
17 czerwca pojawił się film Mexicano ostro o Sradku! „Mario wygląda lepiej”, świadczący o otwartym konflikcie dawnych współpracowników. 25 czerwca, osiem dni później, założono Mlecznego Człowieka, na którym terenową funkcję Jarka przejął Aron. Według Mexicana Nowak i jego otoczenie nakręcali Kononowicza przeciwko niemu podczas okresów nieobecności Jarka w Białymstoku. Po ponownym przyjeździe Andrzejewski miał spędzać nawet kilka godzin na prostowaniu zasłyszanych przez Gospodarza historii.
Wraz ze wzrostem znaczenia Nowaka i spadkiem poparcia dla Mexicana Jarek ostatecznie zrezygnował z regularnego przyjeżdżania. W folklorze wydarzenie utrwaliło się jako definitywne spierdolenie Bobolaka ze stanowiska.
Andrzejewski po latach określił Nowaka jako człowieka „nie w porządku”. W wywiadzie udzielonym Zbigniewowi Stonodze powiedział, że Sławek musiał się go pozbyć, aby przejąć Uniwersum, choć sam nie rozumiał, dlaczego stanowił dla niego przeszkodę. Przypomniał zarazem, że ich znajomość zaczęła się od pomocy technicznej. Według jego obrazowego podsumowania Nowak pomógł ustawić lajta, po czym „wepchnął się niepostrzeżenie tylnym wejściem”. Konflikt wynikał również z niekompatybilnego modelu działalności. Mexicano posiadał własny kanał, bezpośredni dostęp do Kononowicza i przyzwyczajenie do samodzielnego rozliczania nagrań. W systemie budowanym przez Nowaka redaktor terenowy miał przede wszystkim dostarczać surowy materiał, podczas gdy kontrola publikacji przechodziła do Centrali. Osobną częścią sporu stały się działania wymierzone w Iwonę i jej rodzinę. Mexicano oskarżał Nowaka o publikowanie wizerunku partnerki oraz fotografii jej nieżyjącego męża. Zachował się wpis z 17 lipca 2020 roku, zamieszczony z konta „salesmanager”, wykorzystujący zdjęcie zmarłego. Wątek bywa określany jako stalking Iwony i rodziny Mexicana.
Po odsunięciu Jarka jego internetowi obrońcy znaleźli się po przeciwnej stronie barykady niż Bielska Centrala. Bobolaki zarzucały Sławkowi wyeliminowanie dawnego redaktora i zastąpienie spontanicznej Szkolnej materiałami produkowanymi pod zdalne zarządzanie. W 2021 roku konflikt chwilowo złagodniał za sprawą wspólnego przeciwnika. Olgierdano rozpoczął serię materiałów uderzających w Mexicana, a z czasem skierował działalność także przeciwko Nowakowi. Tak powstało określenie bobolateksy. Nowak miał później namawiać Jarka do złożenia zawiadomienia przeciwko Wójcikowi. Powrót Mexicano wygrał również lateksową ankietę dotyczącą sposobu ożywienia Uniwersum, a po usunięciu jego kanału środowisko Centrali pomagało nagłośnić nową przystań Bobolaka. W późniejszym okresie relacja pozostała niejednoznaczna. Zachował się materiał Chciwość, w którym Sławomir podejmował próbę pogodzenia się z Mexicanem.
Po wywiadzie Mexicana u Zbigniewa Stonogi Nowak ponownie go zaatakował, zarzucając mu „zmarnowanie swoich piętnastu minut”. Twierdził, że Andrzejewski powinien szerzej opowiedzieć o działaniach Wójcika i przypominał, że sam wcześniej stanął w obronie Jarka.
24 maja 2020 roku podczas transmisji widzowie przekazali pieniądze przeznaczone na pomoc placówce. Według zachowanych materiałów jedna z wpłat od użytkownika Skarp wynosiła 150 zł, a wraz z innymi osobami zebrano około 270 zł. Sprawa wróciła 8 kwietnia 2021 roku podczas lajta Olgierdano. Skarp przekazał Wójcikowi informacje i screeny dotyczące wpłat, twierdząc, że pieniądze nie zostały przekazane zgodnie z przeznaczeniem. 20 maja odbył się lajt Mexicana, retransmitowany i komentowany przez Olgierdano. Andrzejewski początkowo utrzymywał, że rozmawiał ze Skarpem i otrzymał jego zgodę na zatrzymanie pieniędzy. W trakcie transmisji okazało się, że Skarp zaprzecza tej wersji. Po telefonicznej rozmowie Jarek stwierdził, że źle zrozumiał donejtera i zapowiedział przekazanie pieniędzy.
Sprawa została szeroko wykorzystana przez Olgierdano jako przykład nierzetelności i stała się jednym z głównych punktów wojny iławsko-meksykańskiej.
14 stycznia 2021 roku Łukasz „Olgierdano” Wójcik uruchomił kanał OlgierdanoTV7). Rozpoczęła się wojna iławsko-meksykańska, w której Wójcik systematycznie analizował stare i nowe materiały Jarka, wskazywał sprzeczności w jego wypowiedziach i nagłaśniał dawne afery. Konflikt istotnie wpłynął na wizerunek Mexicana. W marcu 2021 roku Andrzejewski wyłączył komentarze pod filmami, a późniejsze miesiące przyniosły kolejne spory, w tym aferę domu dziecka. We wrześniu 2021 roku Mexicano złożył zawiadomienie dotyczące Wójcika. Wojnę dodatkowo komplikowało okresowe zbliżenie Jarka do Bielskiej Centrali, również skonfliktowanej z Olgierdano.
Po latach wielu obserwatorów Szkolnej dostrzegło, że Olgierdano zaczął upodabniać się do obranego niegdyś przez siebie celu. Stało się to za sprawą popadnięcia w alkoholizm i inne używki, żebranie o donejty na lajtach w sposób sugestywny komentowanie przydatności pieniędzy na rzecz walki z mleczną ekipą, epizod z odnowioną niebieską kartą oraz uszczerbki w uzębieniu8). Wszystko to stanęło w kontrze do dawnych słów Wójcika, które ten kierował w sposób prześmiewczy do Meksyka (że jest bezzębnym, zaszczanym menelem i żebrakiem bijącym matkę), mając zbliżone przewinienia na swoim koncie.
16 listopada 2021 roku kanał mexicano tv, posiadający ponad 42 tys. subskrybentów, został usunięty z YouTube. Jako powód wskazywano podszywanie się pod inne osoby. Dzień później Andrzejewski wrócił na kanale Wolny Meksyk, a 18 listopada utworzył nowy kanał Takie buty, później funkcjonujący jako Świat Mexicano Tv. 30 listopada podjął pracę zarobkową, z której zrezygnował 17 grudnia, argumentując, że koliduje ona z działalnością na YouTube.
![]() |
| Napisy końcowe jednego z filmów na kanale Takie buty. Do dziś nie ustalono, kim był enigmatyczny Input Title |
W 2021 roku Andrzejewski zrobił prawo jazdy. 28 stycznia kupił pierwszą generację Škody Octavii, która w folklorze otrzymała nazwę Mocztavia. Samochód szybko stał się jednym z głównych elementów jego kanału. Jarek nagrywał z niego vlogi, przemieszczał się pomiędzy Suwałkami a Białymstokiem i wykorzystywał auto podczas zagranicznych wypraw. 21 stycznia 2022 roku podczas wyjazdu na Litwę wjechał samochodem do rowu9). We wrześniu 2026 roku jej rolę głównego auta wyprawowego przejęła Škoda Octavia II, kupiona z myślą o dalszych podróżach i przebudowie na mini-kampera. Stara Mocztavia została wystawiona na sprzedaż.
![]() |
| 21 stycznia 2022 – dzień 59. urodzin Kononowicza i skutki klątwy Warmianina |
Wiosną 2021 roku Andrzejewski związał się ze wspomnianą już Iwoną z Suwałk i zaczął regularnie przebywać w Suwałkach. Relacja oznaczała kolejny etap oddalania się od dawnego życia na Boboli i Szkolnej. Jarek zaczął prowadzić bardziej zwyczajne vlogi, podróżować i coraz rzadziej uczestniczyć bezpośrednio w wydarzeniach białostockiego Uniwersum. Związek z Iwoną utrzymał się również w kolejnych latach i trwa do dziś. Po zrobieniu prawa jazdy oraz ustabilizowaniu życia Mexicano rozwinął tematykę podróżniczą. W styczniu 2022 roku odwiedził Litwę i Szwecję. 30 stycznia dopłynął do Nynäshamn, nagrywając okolice portu oraz prom. W marcu udał się do Rzymu. W kwietniu publikował materiały z Pizy i Florencji, a następnie z Göteborga. Latem powrócił do publikowania nagrań z Włoch i Grecji. 17 października 2022 roku rozpoczął wraz z Iwoną kolejną podróż do Neapolu. Dawne żarty o „łażeniu po trotuarze” pozostały częścią folkloru, jednak z perspektywy późniejszego okresu podróże stały się jednym z regularnych tematów kanału.
22 kwietnia 2022 roku Mexicano zapowiedział zakończenie kariery na czas nieokreślony. 26 kwietnia opublikował materiał przedstawiany wówczas jako ostatni film. Przerwa trwała krótko. 16 lipca wrócił na YouTube i ponownie zaczął publikować.
Po potwierdzeniu śmierci Majora Suchodolskiego Mexicano opublikował kilka materiałów poświęconych jego odejściu. W pierwszym z nich przyznał, że wiadomość „prawie zwaliła go z nóg”, po czym szybko przeszedł do szerszego rozliczenia środowiska, które w jego ocenie przez lata nagradzało alkoholowe lajty i zachęcało bohaterów Uniwersum do coraz bardziej wyniszczających zachowań. Śmierć Majora zestawiał przy tym ze wcześniejszą śmiercią Jana Łosia, widząc w obu przypadkach podobny mechanizm: zabawa widowni i osób z otoczenia trwała do chwili, gdy kończyła się tragedią. Meksyk uważał, że gdyby Wojtek pozostał na Szkolnej przy Kononowiczu, prawdopodobnie nadal by żył. Według Jarka relacja obu mężczyzn była pełna kłótni i awantur, ale Kononowicz pozostawał jedyną osobą, którą można było w jego ocenie nazwać prawdziwym przyjacielem Majora. Twierdził również, że Suchodolski był człowiekiem samotnym, zagubionym i bardzo podatnym na wpływy otoczenia, natomiast po opuszczeniu Szkolnej trafiał głównie na osoby zainteresowane jego fejmem, pieniędzmi oraz możliwością robienia materiałów jego kosztem.
Jarek sprzeciwiał się przedstawianiu Wojtka jako skrajnie zaawansowanego alkoholika. Wspominał, że podczas kilkuletniej znajomości Suchodolski nie miał zwyczaju samodzielnie wyciągać mocnego alkoholu bez szczególnej okazji i częściej sięgał po piwo. Jego zdaniem późniejsze libacje były w dużej mierze skutkiem podatności Majora na namowy innych.
Mexicano zrezygnował z udziału w pogrzebie. Tłumaczył, że nie chciał brać udziału w spotkaniu, podczas którego jego zdaniem część obecnych będzie nagrywać, fotografować się i rozliczać wzajemne zasługi. Zapowiedział zamiast tego osobną wizytę na grobie, w ciszy i bez całej uniwersalnej śmietanki towarzyskiej. Wieniec i znicze chciał kupić z własnych pieniędzy, bez organizowania zbiórki, traktując je jako gest zarówno od siebie, jak i od swoich widzów. Po pogrzebie podtrzymał wcześniejszą decyzję. Krytycznie odniósł się do sporów i rozmów prowadzonych jeszcze na cmentarzu, uważając, że ceremonia powinna służyć wspomnieniu zmarłego, a nie ustalaniu, kto ile zrobił, zapłacił albo zorganizował. Szczególnie nie podobały mu się publiczne rozliczenia dotyczące organizacji pochówku. Niedługo później rzeczywiście przyjechał do Białegostoku i odwiedził grób Wojtka. Przed wejściem na cmentarz pokazał przygotowaną wiązankę ze świeżych kwiatów oraz trzy duże znicze, zaznaczając, że są one od niego i jego widzów. Samej wizyty przy grobie nie nagrywał, ponieważ – zgodnie z wcześniejszą deklaracją - chciał pożegnać Suchodolskiego bez robienia z tego widowiska.
Widzom bardzo spodobało się jego podejście.
W okolicach 11 stycznia 2025 roku zaostrzył się konflikt między Meksykiem a Zielonym trwający do okolic 26 stycznia 2025 roku. Został sprowokowany przez Rafała Kosno, który mimochodem zaczął niepochlebnie wypowiadać się o Jarku, co ten drugi postanowił komentować, rozpoczynając falę wzajemnego odnoszenia się do swoich gniotów w coraz to gorszych słowach.
Ostatecznie obu stronom się znudziło. Później przyszły inne wydarzenia, które skutecznie usunęły cały kontflikt w cień, nie utrwalając w Uniwersum żadnych konsekwencji oprócz wzajemnej niechęci.
Podczas ostatniej hospitalizacji Krzysztofa Kononowicza Mexicano ponownie zaczął komentować wydarzenia wokół Szkolnej. Szczególnie odniósł się do zdjęć i krótkich nagrań ze szpitala, które zaczęły krążyć w internecie. Sam deklarował, że nie zdecydowałby się na publikację takich materiałów, uznając je za naruszenie prywatności chorego. Jednocześnie rozumiał motywację osób, które chciały w ten sposób udokumentować rzeczywisty stan Kononowicza wobec sprzecznych komunikatów płynących z różnych stron środowiska okołoszkolnego. Na podstawie opublikowanych fotografii oceniał, że stan Kononowicza był bardzo ciężki i wątpił, aby mógł jeszcze wrócić do samodzielnego funkcjonowania w drewnianym domku. Podkreślał, że ewentualny powrót wymagałby całodobowej, profesjonalnej opieki, której jego zdaniem nie mogły zapewnić osoby związane z kanałem Mleczny Człowiek. Jednocześnie sprzeciwiał się przedwczesnemu „grzebaniu” Kononowicza i zaznaczał, że bez dokumentacji medycznej oraz wiedzy lekarzy pozostaje jedynie gdybanie o dalszym przebiegu choroby.
Po śmierci Krzysztofa Meksyk opublikował kilka materiałów z własnymi refleksjami. Otwarcie przyznał, że jego śmierć nie poruszyła go tak mocno jak wcześniejsza śmierć Wojtka. Tłumaczył to słabszą więzią emocjonalną oraz faktem, że od dłuższego czasu spodziewał się takiego zakończenia. Jednocześnie podkreślał znaczenie Ksieka dla całej historii Szkolnej i mówił wprost, że bez niego nie byłoby ani Uniwersum, ani również jego własnej popularności. Mexicano nie idealizował Konona. Uważał, że ten miał trudny charakter i sam przyczyniał się do wielu konfliktów, ale równocześnie twierdził, że końcowy etap jego życia został źle poprowadzony. Według Jarka przy długotrwałej opiece należało przede wszystkim systematycznie kontrolować cukrzycę, zdrowie i zdolność do samodzielnego funkcjonowania, a znacznie wcześniej ograniczyć nagrywanie i przekazać większą część odpowiedzialności instytucjom pomocy społecznej oraz profesjonalnym opiekunom. W swoich wypowiedziach wracał do okresu, gdy sam był redaktorem Szkolnej. Twierdził, że przed rozpoczęciem części wizyt kontrolował jego poziom cukru i pomagał przy kontaktach z diabetologiem. Podkreślał przy tym, że sam również popełniał błędy i nie posiadał profesjonalnych kwalifikacji medycznych. Jego główny zarzut wobec późniejszego otoczenia Krzysztofa dotyczył podporządkowania opieki dalszej produkcji materiałów i monetyzacji kanału.
Andrzejewski uważał, że przy innym przebiegu wydarzeń Kononowicz mógłby żyć dłużej, choć zastrzegał, że jego upór i niechęć do leczenia znacznie utrudniały skuteczną pomoc. Za najbardziej realne rozwiązanie uznawał objęcie go profesjonalną, stałą opieką, nawet kosztem odebrania mu części samodzielności. Po śmierci podsumowywał zarazem, że dalsze życie w stanie całkowitej zależności od innych oznaczałoby dla Ksieka wielomiesięczne cierpienie.
Podobnie jak przy pogrzebie Majora, także i tym razem Mexicano nie pojawił się na pogrzebie. Tłumaczył, że nie chciał uczestniczyć w możliwych awanturach, nagrywaniu i publicznych rozliczeniach osób związanych ze Szkolną. Zapowiedział osobne pożegnanie w ciszy, bez obecności środowiska okołoszkolnego. Później rzeczywiście przyjechał do Białegostoku wraz z Iwoną. Kupił wieniec oraz znicz, a na szarfie umieścił podziękowanie od siebie i widzów. Nie nagrywał samego grobu, pokazując jedynie przygotowane kwiaty przed wejściem na cmentarz. Po wizycie zauważył, że na grobie znajdowało się znacznie mniej zniczy i kwiatów niż wcześniej przy grobie Majora, natomiast więcej zniczy widział przy opuszczonej posesji na Szkolnej. Ponadto dodał, że pusta posesja, zamknięte okna i brak mieszkańców ostatecznie uświadomiły mu koniec dawnego Uniwersum. W jego podsumowaniu „nie ma już Szkolnej”, a dalsze życie będzie się toczyć wokół własnego kanału oraz okazjonalnych wspomnień o dawnych wydarzeniach.
15 marca 2025 roku na kanale Zbigniewa Stonogi10) zostaje opublikowany materiał z Meksykiem, który opowiedział Zbyszkowi o Szkolnej 17 i swoim udziale w Uniwersum. Rozmowa trwała 33 minuty.
Już na początku widzowie mogli dowiedzieć się, że wywiad trwał od godziny, ale nie nagrał się dźwięk - więc rozmowę trzeba było prawdopodobnie rozpocząć jeszcze raz. Jest to ciekawe nawiązanie do kultowego już nagrania, w którym Mexicano spożywał własny mocz (ale dwa razy, bo za pierwszym razem się nie nagrało11)). Zbigniew chciał wiedzieć o co w tym Uniwersum właściwie chodzi, więc Meksyk pokrótce streścił mu moment spotkania z Kononem (Spotkali się w przejściu w sklepie. Jarek, na fali popularnego wówczas programu dotyczącego wjazdu na chatę popularnych osób, zaproponował Konowiczowi, że zrobi mu taki wjazd12). Tak zaczęła się współpraca.) Wspomniane zostało również o powszechnie panującej biedzie na Szkolnej 17 i dwóch, mieszkających tam Szkolniaków - Kononowiczu oraz Majorze, którymi nikt się wtedy nie interesował. Stonoga nawiązał do wysłania przez niego węgla dla Ksieka i błędnie stwierdził, że było to w 2015 roku. W rzeczywistości był to grudzień, 2019 rok.
Skąd wzięło się pojęcie „Uniwersum” - zapytał Zbyszek, rozbawiony tym określeniem, na co Meksyk stwierdził, że nie jest pewien, choć wydaje mu się, że do tego mógł przyczynić się Sradek lub któryś z widzów. Cały ten fenomen bowiem składał się - zgodnie ze słowami Andrzejewskiego - z trzech ludzi z różnymi przypadłościami. Konon - mitoman, on - alkoholik (już niepijący), a Major - uzależniony od nitro. Nie ukrywał jednak, że Krzysztof był „maszyną napędową” do powstających wtedy filmów.
- Robiliśmy to na takim poziomie, na jakim się czuliśmy, tak naprawdę - na siłach (…). - Mexicano o nagrywaniu materiałów z tamtego okresu
Wspomniano o początkach, kiedy na Szkolną docierały okuratne paczki boże z darami żywnościowymi, z których zarówno Konon jak i Major się cieszyli, bo faktycznie nie mieli nic. To taką Szkolną ludzie kochali, kiedy było sprawiedliwie i dochodziło do podziałów choćby jednej konserwy rybnej na pół.
Meksyk wyznał, że wtedy nie zdawali sobie sprawy z takich słów jak „fejm” czy „fejk-news”, więc widzowie bardzo łatwo mogli ich nabierać. Niestety to nie było wystarczające, bo widownia chciała więcej - do Belwederu zaczęły docierać paczki ze śmieciami i paczki z gównem. Powiedział, że on sam takowej paczki z gównem prawdopodobnie nigdy nie miał okazji nagrać, bo robili to inni redaktorzy. Powiedział, że jemu samemu, na Boboli - też przydarzały się paczki z fekaliami.
Padł temat powolnego psucia klimatu Szkolnej, co spowodowane było pieniędzmi. Zaczęło się od monetyzacji kanałów, zarówno Mexicano (który nagrywał z Kononem), jak i Wojtka (który rozpoczął nagrywanie na własną rękę). Ktoś dla Jarka powiedział „włącz monetyzację na kanale”, więc włączył i tak się zaczęło. Kiedy wpadło pierwsze 400 zł, podzielił się pieniędzmi z Kononem na tyle, na ile kto wówczas zasługiwał (Kononowiczowi przysługiwało 40%, a Mexicano 60% - bo był odpowiedzialny za nagrywanie i wrzucanie na kanał). To nie były wtedy trudne pieniądze, bo czasy takie byli na Jutubie, że zasady publikowania nie były tak restrykcyjne, jak teraz. Należy wspomnieć, że obecności Zielonego Szkolna wtedy nie uświadczała, choć znał on Kononowicza i kręcił się gdzieś. Nie uczestniczył jednak w życiu Szkolnej za kadencji redaktora Meksikano.
- (..) Tak, taki był. Ja nie wiem czy on Panu by nie pojechał, jak to on mówił - masełkiem po chlebie. Nie pocisnąłby Panu, na przykład, tak po prostu. (…) Jego dzień zaczynał się każdy na nowo. To nie było tak, że dziś… Dziś Pan był jego przyjacielem, jutro Pan był jego wrogiem. To nie tak, że Pan raz węgiel (…). - Jarek do Stonogi o Kononowiczu
Kiedy Stonoga zapytał o przychody w tamtym czasie, Jarek poinformował go, że z filmów byli nawet w stanie, w okresie 2-3 miesięcy, kiedy to „szło”, wygenerować 6 tysięcy złotych. Padło również pytanie o Sławka - czy jest on „nie w porządku” czy nie, na co Meksikano jasno stwierdził, że „jest nie w porządku”. Żeby przejąć Uniwersum musiał się go bowiem pozbyć, choć nie wie, dlaczego on był dla niego przeszkodą. Stwierdził, że nie wie - może Sradek ma coś nie tak z głową, choć na początku mieli ze sobą kontakt, a sam Nowak służył mu pomocą choćby w ustawieniu lajta, co ostatecznie spowodowało, że wepchnął się niepostrzeżenie tylnym wejściem. Przy okazji wspomniano o stalkingu dziewczyny Meksyka poprzez publikację jej wizerunku (a także umieszczanie zdjęć jej nieżyjącego męża) przez Centralę. W gazetach były artykuły dt. Andrzejewskiego i jego rzekomo złego postępowania względem Konona, z czym Meksik się nie zgadzał twierdząc, że on zawsze próbował znajdować w Kononowiczu cechy ludzkie, czego nie można powiedzieć o Sradku, dla którego Mazur miał być bardziej przedmiotem niż człowiekiem - maszynką do zarabiania pieniędzy i pozyskiwania popularności.
Kiedy Jarosław zaczął pomieszkiwać w Suwałkach, przyjeżdżając do Białegostoku na kilka dni, by nagrać coś na kanał z Kononem - Aron już tam przychodził (choć jeszcze nie nagrywali). Odbywało się wtedy nakręcanie Ksieka przeciwko Jarkowi pod jego nieobecność i kiedy ponownie przyjeżdżał na Szkolną, to czasem schodziło się nawet kilka godzin, by dojść z Niedoszłym Prezydentem do porozumienia, bo tak miał nakręcone przez lateksów w głowie. Wraz z upływem czasu, Nowak zaczął zyskiwać poparcie widzów, co - w efekcie, że Meksyk zaczął czuć się słabszy - spowodowało, że odszedł (choć w opinii społeczności mówi się, że został pognany, tzn. spierdolony ze stanowiska).
W ostatnich momentach kadencji Andrzejewskiego, z Krzysztofem już zaczynało być gorzej pod względem jego zdolności kontrolowania własnego zdrowia i wykrytej cukrzycy. Ktoś musiał mu w tym pomagać, co padło w materiale. Mexicano zaczął również zdawać sobie sprawę, że cała ta znajomość z Ksiekiem wkrótce nie będzie ograniczała się wyłącznie do siedzenia i nagrywania, ale trzeba będzie zacząć się nim opiekować lub - wspierać go w codziennym funkcjonowaniu. Przyznał, że nie był pewien czy w tamtym czasie stanowił osobę wystarczająco do tego upoważnioną. Dodatkowo - musiałby przyjeżdżać z Suwałk w ramach tej opieki i nie wiedziałby, jak mógłby to wtedy robić.
Zbigniew zadał pytania odnośnie innych, szkolnych i okołoszkolnych bohaterów Uniwersum:
Meksykano podsumował w skrócie, że w Uniwersum nie ma żadnej osoby mającej czyste sumienie. Okazuje się też, że Stonoga miał błędną perspektywę na Łukasza Wójcika, który przedstawił mu się jako osoba, której działalność opierała się i jest oparta wyłącznie na rzecz Krzysztofa Kononowicza, że walczy ze zjawiskiem mającym tam miejsce. Jest to oczywiście nieprawdą, bo motywacje Olgierdano - o czym sam podkreśla niemal codziennie na lajtach czy wykop.pl - są jasne od wielu lat i nakierowane wyłącznie na „jechanie ze Sradkiem do spodu”. Sprawa Ksieka była sprawą drugorzędną, narzedziem wykorzystanym do walki ze Sławomirem Nowakiem za wszelką cenę. Co ciekawe, Stonodze wydawało się, że Łukasz raczej nie walczy ze Sradkiem, a z Zielonym…
Padło również to, że „oni wszyscy” pomagali Kononowi, póki było można go nagrywać, z czym Jarek się zgodził, choć - według niego, co próbował wyjaśnić dla Zbyszka - on próbował robić coś, aby Konon jakoś funkcjonował. Sradek miał to zaniedbać i to z tego powodu on określany jest jako ten zły, choć osób wokół Szkolnej kręciło się całkiem sporo.
Na koniec Mexicano powiedział:
- Nie nauczyliśmy się na dwóch śmiertelnych wypadkach, mówię tu o Rodo - o Janie Łosiu, mówię tu o Majorze. Nie nauczyliśmy się, jako widzowie, niczego. Nie nauczyliśmy się też jako nagrywający niczego i przestroga dla następnych, którzy będą chcieli prowadzić jakieś kanały, że czasem, moim zdaniem, życie jest ważniejsze niż zmonetyzowanie i nagranie kolejnego odcinka. Czasami trzeba powiedzieć „stop”, bo może być za późno.
W 2026 roku określanie Mexicana jako postaci znajdującej się w stanie „ostatecznego upadku” jest już historycznie nieaktualne. Andrzejewski do samego końca nie odzyskał dawnej pozycji redaktora Szkolnej i jego znaczenie dla głównej fabuły Uniwersum po 2020 roku wyraźnie zmalało, jednak życiowo przeszedł drogę odwrotną do tej sugerowanej przez dawny opis na Kononopedii. Od 2019 roku utrzymał odejście od dawnego modelu pijackich transmisji i ogarnął się na rzecz regularnych podróży ze swoją partnerką.
Aktywny kanał Świat Mexicano Tv powstał 18 listopada 2021 roku. We wrześniu 2026 roku posiada około 19 tys. subskrybentów, ponad 6,3 mln wyświetleń i około 1,87 tys. opublikowanych filmów. Andrzejewski nadal regularnie publikuje materiały. Współczesny kanał jest mieszaniną vlogów, podróży, materiałów samochodowych, gier, codziennych obserwacji i okazjonalnych odniesień do dawnego Uniwersum.
11 września 2026 roku Mexicano zaprezentował nowy samochód przeznaczony do dalszych wyjazdów i tripów - Škodę Octavię II. Tym samym dotychczasowa pierwsza generacja Octavii, znana w folklorze jako Mocztavia, przestała pełnić rolę jego głównego samochodu wyprawowego. Andrzejewski tłumaczył zmianę potrzebą większej przestrzeni do spania i wygodniejszego podróżowania. Nowa Octavia ma zostać stopniowo przerobiona na prostego mini-kampera, z wyrównaną powierzchnią do spania oraz wyposażeniem potrzebnym podczas dalszych wyjazdów. Samochód ma służyć przede wszystkim kolejnym tripom, które od kilku lat stanowią jeden z głównych tematów jego kanału.
19 września 2026 roku Meksyk po raz kolejny odniósł się do swojego obecnego stosunku do Uniwersum, tym razem dość jednoznacznie określając Szkolną mianem „byłej Szkolnej”. Stwierdził, że kompletnie nie interesuje się już tym, co dzieje się w dawnym otoczeniu Kononowicza. Jak mówił, nie wie, co obecnie dzieje się u Pawła, Piotra czy Sradka, ponieważ „odciął się na maksa”, a cały temat uważa od dawna za zamknięty. Zapowiedział również, że nie widzi większego sensu w organizowaniu transmisji, podczas których widzowie mieliby zasypywać go pytaniami o kolejnych uczestników Uniwersum. Podsumował swój stosunek do ich obecnej działalności charakterystycznym „mam wyjebane”, dodając, że mogą sobie „tańczyć” i „skakać”, podczas gdy on zamierza prowadzić własne życie i realizować własne cele.